niedziela, 21 grudnia 2025

Soul Land - Rozdział 14.6

Rozdział 14.6 - Biały Tygrys Złego Oka, Dai Mubai

Tłumacz: gerasik1999

Korekta: Seft-chan


Tang San niemal bez zastanowienia wycofał się, wykorzystując zdolność poruszania się i uniknął ataku Dai Mubaia o włos. Błyskawicznie uwolnił swojego ducha trawy. Idąc w górę, okrąg niebieskich i czarnych wijących się źdźbeł wystrzelił do przodu ze wszystkich kierunków prosto w kierunku Dai Mubaia. Jednak sam Tang San zniknął cicho, jakby kryjąc się wśród nich.

Złe oko Dai Mubaia błyszczało ciągle, całe jego ciało pokrywała duchowa moc. Obie jego ręce poruszały się zwinnie, wszystkie źdźbła mknące w jego kierunku były rozcinane.

Początkowo planował po prostu, ściąć niebieską trawę, ale ku swojemu zaskoczeniu odkrył, że ta trawa była bardzo twarda. Nawet atakując swoimi tygrysimi pazurami na 37 poziomie przy ataku z zamachu, mógł przeciąć je jedynie do połowy. Przez to nie był w stanie całkowicie się uwolnić. Jednak bardzo szybko atakujące źdźbła będąc poza zasięgiem ataku, mogły dojść do siebie.

Słodki herbaciany zapach rozszedł się wśród atakującej trawy, ta wydawała się niezmordowane, nieprzerwanie pojawiając się ze wszystkich stron. Nawet mimo tego, że siła i szybkość Mubaia została zwiększona znacząco przez fuzję z duchem, nadal nie mógł wydostać się poza zasięg ataku Niebiesko-srebrnej Trawy.

To była Niebiesko-srebrna Trawa? Dai Mubai był mocno zaskoczony. Nigdy do głowy nie przyszłoby mu, że trawa może być tak zajadła. Przeciwnik w porównaniu z nim miał jeden pierścień duchowy mniej, ale mimo to trawa była w stanie na jakiś czas go uwięzić. Gdyby mieli tyle samo pierścieni, zwycięzca tego starcia byłby trudny do wytypowania.

Dai Mubai nigdy nie był cierpliwą osobą i jego miłość do przyćmiewania innych była szczególnie silna. W jego intensywnym spojrzeniu nagle pojawił się błysk, jego złe oczy nagle stały się białe. Wśród trzech pierścieni na jego ciele, pierwszy nagle mocno zajaśniał, przyjmując postać białej powłoki. To zablokowało źdźbła wokół i nie mogły się do niego zbliżyć.

W tym samym czasie jego drugi pierścień także mocno zabłysnął. Szybko pojawił się jasny błysk światła, któremu towarzyszył tygrysi ryk Dai Mubaia. Biała kula światła wystrzeliła z jego ust.

Dwie zdolności zapewniane przez dwa pierścienie to Tarcza Białego Tygrysa w formie powłoki oraz Fala Światła Białego Tygrysa. Teraz użyte razem szybko pokazały swoją dużą moc.

Patrząc z zewnątrz, ciało Dai Mubaia było pokryte wielkimi źdźbłami. Jednak gdy tylko Xiao Wu lekko rozluźniła oddech, nagle ze szczelin wśród trawy wystrzeliło białe światło, któremu towarzyszył tępy ryk i gwałtowna eksplozja.

Trawa tworząca pnącza, które oplatały Mubaia rozpadła się i rozleciała we wszystkich kierunkach. Fala uderzeniowa rozeszła się po hotelu, zostawiając wszystko w totalnym nieładzie.

Duch był jednością ze swoim panem. Twarz Tang Sana pobladła i cofnął się o krok, by ustać pewniej.

Białe światło stopniowo przygasło, pokazując majestatyczną sylwetkę Dai Mubaia. Rozbita trawa też zaczęła błyskawicznie wracać do formy tuż przy Tang Sanie. Jednak jej ilość w porównaniu z tym, co było przed chwilą, była dużo mniejsza.

– Tang San, siła duchów bestii zawsze będzie większa, niż siła ducha narzędzia. Mimo że siła twojej trawy mnie zaskoczyła, nadal nie była w stanie mnie unieruchomić.

– To na pewno. – powiedział Tang San i uśmiechnął się słabo.

Nagle na ciele Tang Sana drugi pierścień duchowy gwałtownie zabłysł. Ciało Mubaia natychmiast zesztywniało. Pnącza, które pojawiły się na jego ciele nie wiadomo kiedy, w wyniku rozbłysku światła pierścienia Tang Sana nagle zaczęły rosnąć szybko, unieruchamiając całe ciało Dai Mubaia.

Małe kolce na pnączach, mimo że były niezbyt długie, ciągle zaciskały się, przynosząc Dai Mubaiowi ciągły ból. Jednocześnie niespodziewanie zaczął czuć, że jego ciało staje się sztywne.

Dawno temu, gdy Tang San nie osiągnął jeszcze 20 rangi. Mistrz już długo zastanawiał się nad tym, jaką bestię trzeba upolować, by Tang San zdobył drugi pierścień.

Drugi pierścień Tang Sana pochodził z Roślinnej Duchowej Bestii nazywanej Duchową Winoroślą. Wiek drugiego pierścienia, by osiągnąć najlepszą asymilację, wynosił 743 lata, pierścień, który zdobył Tang San, miał ponad 600 lat kultywacji za sobą.

Duchowa Winorośl była przerażającym typem bestii duchowej z systemu roślinnego. Ta bestia miała w sobie przerażającą neurologiczną truciznę. Wystarczyło zostać ukłutym przez jeden kolec, by trucizna zaczęła krążyć, aż cel zostanie rozpuszczony na papkę, stając się nawozem dla winorośli. Dodatkowo tym, czego mistrzowie duchowi obawiali się najbardziej, były jej pasożytnicze zdolności. Winorośl sama z siebie wypuszczała wiele małych nasion. Sama winorośl zapewniała duże możliwości, dodatkowo nasiona, które przyklejały się do ciała ofiary przy zapewnieniu odpowiedniego odżywienia, rosły same z siebie na ciele ofiary, na której pasożytowały. Wypuszczana przez nie później trucizna dawała identyczny efekt.

Zdobycie tego ponad 600-letniego duchowego pierścienia z Winorośli nawet przy pomocy dziekana akademii Nuoding, przodka na 42 randze ducha narzędzia nie było łatwe. Zajął się tym sam, zamiast współpracować z innymi; nie mógł łatwo pokonać tego ducha. Jednak pozwolił Tang Sanowi zadać ostatni cios.

Po zdobyciu pierścienia wszelkie właściwości Tang Sana wzrosły wyraźnie. Niebieska Trawa stała się jeszcze silniejsza. Stała się też bardzo podobna z wyglądu do Duchowej Winorośli. Tylko kolor i żyłkowaty wzór pozostały niezmienne. Jej trucizna także stała się neurologicznie paraliżująca, jej efekt znacząco się zwiększył. Nawet w powietrzu złowrogi zapach także stał się silniejszy.

Zdolnością, jaką pierścień zapewniał Tang Sanowi, było pasożytnictwo.

Po aktywowaniu mocy duchowej pasożytniczy efekt przewyższał ten samej Duchowej Winorośli. Przy wykorzystaniu mocy duchowej pasożytnicze nasiona rosły od razu, przez co nie dało się przed tym obronić. Można było to uznać za bardzo przebiegłą zdolność kontroli.

Widać było wytrzymałość trawy, ponieważ ostrze Białego Tygrysa Dai Mubaia będącego na 37 poziomie nie mogło jej całkowicie przeciąć. Jednak Dai Mubai nadal ostatecznie nie doceniał Tang Sana i nie doceniał Niebiesko-srebrnej Trawy.

Widząc zaskoczony błysk w oczach Dai Mubaia, Tang San się odezwał.

– Moja trawa jest trująca, wcześniej już pewnie trochę wchłonąłeś. W dodatku wykorzystywanie otwartych ataków z wykorzystaniem mocy duchowej do przecięcia wiązań trawy musiało sprawić, że twoja krew i Qi krążyły szybciej. Przez to trucizna zaczęła działać jeszcze szybciej. W ten sposób nawet jeśli sam nic nie czułeś, przez powierzchnię twoja skóra zaczynała sztywnieć. Nie mogłeś odkryć nasion pasożytniczych, dlatego przegrałeś.

Dai Mubai patrzył na Tang Sana. Teraz całe jego ciało poza głową było związane przez trawę. Jednak w jego oczach wciąż błyszczało złowrogie światło.

– Dobrze, co za trawa. Gdybym tak jak ty miał tylko dwa pierścienie, rzeczywiście przegrałbym. Przez sztywność ciała jest trudno wydostać się z wiązań trawy. Jednak w porównaniu do ciebie, nadal mam trzeci pierścień. Pozwolę ci zobaczyć zdolność mojego trzeciego pierścienia.

Fioletowy pierścień rozbłysnął w okamgnieniu. Wokół Mubaia powietrze nagle zniekształciło się i jego złowrogie oko nagle stało się krwistoczerwone. Niemal natychmiast wiążąca go trawa rozszerzyła się nienaturalnie i z głośnym hukiem cała trawa łącznie z nasionami eksplodowała na małe fragmenty. 

Ciało Dai Mubaia niespodziewanie, jakby zmieniło się po raz drugi.

Tang San wziął głęboki oddech.
 
Czy to zdolność 1.000-letniego duchowego pierścienia?
 

← Poprzedni

Następny →

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz