wtorek, 24 stycznia 2023

Forbidden Love - Rozdział 7

 Rozdział 7 - Pocałunek na dobranoc, obietnica, nieoczekiwany winowajca

Tłumacz: Yarvi, Seft-chan
Korekta: Seft-chan, Laviera


Nocą można było zobaczyć czarny cień wchodzący do Posiadłości Dong Fang. Gdy już prawie przeszła obok pokoju Dong Fang Linga, głęboki głos rozbrzmiał. A ten przed chwilą ciemny pokój rozjaśniał od światła świec.

"Kot w końcu zdecydował się, by wrócić, wejdź do środka."

Bing'er zmarszczyła brwi, jakim cudem ten mężczyzna może mieć tak dobry słuch? Może mogłaby go zignorować; sprawić, by czuł się jakby mówił do powietrza.

"Bing'er." Wiedząc, że się wahała powiedział raz jeszcze, tym razem głos niósł ostrzeżenie.

Westchnęła i weszła do pokoju. Podczas wchodzenia do pokoju, zobaczyła Dong Fang Linga siedzącego na małym, drewnianym krześle, jego ostre oczy patrzyły na jej czarny strój, widząc jej zranione ramię, zmarszczył brwi.

"Chodź tutaj."

Bing'er głupkowato patrzyła na niego, lecz pośpiesznie do niego podeszła.

Ręce Dong Fang Linga skierowały się w jej kierunku, jedna owinęłą się wokół jej talii, a druga chwyciła jej ranną rękę. Powiedział groźnym tonem.

"Jak to się stało?"

Będąc w jego objęciu, Bing'er nie opierała się, jego przenikliwe spojrzenie sprawiło, że trudno jej było mówić.

Bing'er zaskamlała, jej rękawy były podarte, odsłaniając jej nieskazitelne białe ramiona i ranę na górnej części prawego ramienia. Patrząc na tę powierzchowną ranę na wiercącej się dziewczynie na jego kolanach, dziki wygląd zmartwionego mężczyzny ustąpił. Wydaje się, że ją wystraszył.

"Bing'er, powiedz mi, kto cię zranił? I gdzie byłaś?"

Widząc, że powrócił do jego zwyczajnej spokojnej postawy, Bing'er wytarła zimny pot z jej czoła.

Jej czyste oczy spoglądały na niego. Wydęła swoje różowe wargi, przez co wyglądała żałośnie, odpowiedziała niskim głosem.

"Mogę najpierw zająć się raną? To boli." Zawsze bała się bólu, zostawiła tą ranę na jej ciele na długi czas i to sprawiało, że prawie oszalała przez ból.

Dong Fang Ling skinął głową. Widząc, że zamierzał wziąć do ręki lekarstwa, Bing'er automatycznie wyjęła butelkę maści. Patrząc na znajomą porcelanową butelkę, w oczach Dong Fang Linga pojawił się błysk bezwzględności.

Biorąc butelkę, prowadził Bing'er do wewnętrznego pokoju, w tym samym czasie chwytając kilka czystych ubrań. Podczas tej krótkiej wycieczki nie powiedział ani słowa. Ostrożnie kładąc ją na jego łóżku i patrząc na jej zmarszczone brwi, szybko posypał puder na jej ranę i ostrożnie ją zabandażował.

Podniósł swoje oczy, by spojrzeć na nią i spytać, co się stało. Wtedy zobaczył jej piękne oczy zamknięte, jej elegancka, piękna, mała twarz niespodziewanie spała naprzeciw niego. Nagle poczuł, że jego serce wypełnia się czułością. Z jego oczami wypełnionymi współczuciem uśmiechnął się i pochylił, jego gorące usta pokryły jej miękkie wargi. Nie będąc w stanie jej opuścić tej nocy, usiadł na skraju łóżka, oglądając jej delikatną i niewinną twarz.

-------------------------------


Delikatny poranny wiatr dmuchał na opadłe liście, przeganiając je i wrzucając do błyszczącego jeziora.

Obok jeziora można było zobaczyć siedzącą, małą postać, jej oczy spoglądały w dal tak jak jej umysł. Dziś wcześnie rano, gdy otworzyła oczy, spotkała się z parą głębokich oczu. Wtedy zorientowała się, że poprzedniej nocy spała w łóżku Dong Fang Linga i on czekał przy niej, patrząc na jej śpiące ciało. Na myśl o tym jej twarz zrobiła się cała czerwona.

I na dodatek patrząc w jego oczy, mogła zobaczyć w nich delikatne uczucia. Aczkolwiek to nie było wyraźne, lecz wtedy mogła jasno to zrozumieć, Dong Fang Ling ją lubił.

Ten fakt poruszył jej serce i sprawił, że było... Podekscytowane! To było wtedy gdy uświadomiła sobie, że ona także go lubi. Najbardziej zawstydzającą rzeczą było to, że Xiao Qing widziała tę scenę rano. I Dong Fang Ling nie wstrzymywał się w jej obecności, pomógł jej uczesać jej niechlujne włosy, ale także z rozwagą pomógł jej wstać z łóżka, ignorując jej zawstydzoną twarz od początku do końca. Tak samo jak ignorował wpatrującą się w nich Xiao Qing.

Wprawdzie Dong Fang Ling jest skrytym mistrzem, ale także bardzo cierpliwym drapieżnikiem. Najpierw bardzo cierpliwie czekał, aż ona skończy śniadanie, a później spytał ją o poprzednią noc. Jego przystojna twarz była bardzo spokojna, ale jego oczy ujawniały jego prawdziwe emocje. Od poprzedniej nocy bojąc się, że się zezłości, współpracowała i wyjaśniła wszystko od początku do końca, wszystko, nawet zapominając o ostrzeżeniu Łowcy Jadeitów.

Gdy już skończyła, Dong Fang Ling ukazał nieprzewidywalnie ponurą twarz, ale nic nie powiedział. Jedynie chłodno się w nią wpatrywał, mogła jasno powiedzieć, że jego oczy emanowały złością. Był na nią zły, ale nie powiedział do niej żadnych gniewnych słów. Wolałaby raczej, by na nią nakrzyczał i nie patrzył na nią tak zimno.

Jej różowe usta wypuściły westchnienie. Jak mogła myśleć, że niebieska postać, którą można było dostrzec, szła w jej stronę.

“Bing’er, o czym myślisz?” Zapytała Xiao Qing, kładąc danie, słodko pachnące, osmantusowe ciasto i dzbanek herbaty, na kamiennym stole.

“To nic.” Bing’er zachowywała się tak, jakby wszystko było w jak najlepszym porządku. Posłała przyjaciółce wymuszony uśmiech, po czym, udając, że patrzy łakomie na ciasto, szybko wzięła kawałek i wepchnęła go do ust.

“Nie próbuj udawać, nie możesz tego ukryć przede mną. Możesz mi powiedzieć. Jestem twoją przyjaciółką i nie jestem obca.” Xiao Qing uśmiechnęła się do niej.

Ugh! Widząc to, Bing’er ponownie wzdychając, położyła się na kamiennym stole z przygnębioną miną. Wzięła mały kęs słodko pachnącego, osmantusowego ciasta, lecz nie jadła już dalej.

“Bing’er, dziękuję ci za pomoc w odzyskaniu tej umowy. Po tej lekcji, mój ojciec był głęboko skruszony i już nie wróci do hazardu. Jesteś dobroczyńcą naszej rodziny.”

Po tym jak Bing’er pomogła im odzyskać dokument bała się, że ludzie Yi Hong mogliby złożyć im wizytę. Potrzebowała Młodego Mistrza, by wysłał Starszego Jiang do ich domu. Kilku ochroniarzy Yi Hong zostało tam skierowanych, jednak nie śmieli oni obrazić Domu Dong Fang. Z powodu Bing’er mogli jedynie się wycofać, przez co byli wściekli.

“Nie mów tak.” Bing’er nieśmiało podniosła wzrok, spoglądając w jej czerwone oczy. Po raz pierwszy postrzegana jest jako dobroczyńca. Nic nie mogła poradzić na to, że czuła się trochę niekomfortowo.

“Moja przyjaciółka miała kłopoty, jak mogłam nie pomóc? To nie był duży problem.”

Później Bing'er, wspominając o tym, wróciła myślami do tajnej chaty Yi Hong. Czy te dziewczyny były zmuszone do tego, czy był też inny powód? Dlaczego zostały zamknięte razem?

“Bing’er, jesteś zmartwiona przez Młodego Mistrza?”

“Co?” Spojrzała z niepokojem na zmartwioną twarz Xiao Qing, nie słysząc jej wcześniejszych słów.

“Młody Mistrz jest zawsze chłodny i uprzejmy, ale rzadko widzimy go w złym humorze. Chociaż dowiedział się o nocnej wizycie u Yi Hong, widać było, że nie był zły. Myślę, że Młody Mistrz nie może się na ciebie gniewać, więc nie martw się.”

Ciekawe! Wczorajszej nocy, widząc jej ranę, był wściekły. Rano wystraszył ją prawie na śmierć. Mimo że nie był zły, to przez ignorowanie jej, był przerażający.

Bing’er flegmatycznym krokiem skierowała się w stronę Dworu Fioletowego Świtu. Jej leniwy wzrok powoli omiótł wszystko dookoła i zobaczyła pewną wysoką postać, która szybko wystrzeliła w jej stronę. Wcześniej na wpół przymknięte oczy, teraz były szeroko otwarte i uważne. Dziewczyna błyskawicznie podążyła jej śladem do gabinetu.

Dong Fang Ling spojrzał na nią, następnie wziął książkę i zaczął czytać, kompletnie ignorując jej obecność.

“Dong Fang Ling...” Wyjąkała Bing’er. Jej oczy się zaszkliły. Poczuła się skrzywdzona i jakby była dla niego kimś obcym.

“Czy coś jest nie tak, panienko Luo?”

Odezwał się głosem pełnym obojętności, nie racząc jej nawet spojrzeniem.

Jest skończona! On nadal jest zły! Poczuła ukłucie w klatce piersiowej, słysząc zdystansowane słowa. Raczej wolałaby, gdyby na nią krzyczał, niż traktował ją, jak kogoś obcego. Chłodno i z uprzejmością. Jak może przełamać tą barierę… Ach!

“To boli…" Powiedziała z bólem w głosie. Jego czarne oczy uniosły się, a widząc jej zgiętą sylwetkę i że trzyma się za ranne ramię, wyraz twarzy Dong Fang Ling zmienił się. Wysoka sylwetka mężczyzny błysnęła w jej stronę.

“Bing’er, co się dzieje? Twoja rana się otworzyła?” Zapytał kilka razy, biorąc ją w swoje objęcia. Widząc jej bladą twarz, jego serce przeszył strach. Natychmiast podniósł dziewczynę i kopnął drzwi do sypialni znajdującej się obok.

W pokoju ułożył ją delikatnie na swoim łóżku, po czym szybko pomógł jej usunąć i zastąpić stary bandaż nowym.

“Skończone.” Kiedy pomagał jej zaaplikować lek, poczuł, że Bing’er robi z niego głupka. Szybko skończył, by wstać i skierować się ku wyjściu.

“Czekaj.” Widząc jego obojętną twarz i oddalającą się sylwetkę, Bing’er szybko wstała i objęła rękami jego szyję. Dong Fang Ling stanął oszołomiony i na chwilę nie zdolny do wykonania jakiegokolwiek ruchu. Jego serce gnało. Nie do końca świadomy tego, co robi przytulił ją. Spojrzał na elegancką twarz w jego objęciu. Jej piękne oczy patrzyły na niego z bólem i przerażeniem.

“Co robisz?” Zapytał. Z własnej woli, pierwsza wykonała gest. Czy oznacza to, że zrozumiała jego intencje? Czy odwzajemnia jego miłość?

“Dong Fang Ling, nie bądź już zły. Wiem, że się myliłam. Nie ignoruj mnie.” Powiedziała w panice z pochyloną głową i ramionami wokół jego szyi.

“Bing’er, dlaczego przejmujesz się tym, że cię ignoruję?” Dong Fang Ling uśmiechnął się, kładąc brodę na czubku jej głowy. Jedną ręką pogładził jej jedwabiste, czarne włosy, podczas gdy drugą trzymał ją w pasie.

“... Wiem, że mnie lubisz… Też cię lubię… Więc przestań mnie ignorować, bo to mnie smuci.” Słyszał wyraźnie jej głos, a także widział zarumienioną twarz dziewczyny, która mimo wszystko się nie odsunęła.

Uśmiech Dong Fang Ling’a poszerzył się, a jego serce było wypełnione szczęściem. Ta dziewczyna w końcu zrozumiała uczucia, którymi ją darzy.

“Obiecaj mi, że to się nie powtórzy. Nie możesz chodzić na takie przygody i być ranną.”

“Obiecuję.” Powiedziała bez wahania z większym rumieńcem, skrycie czując ulgę, że już nie jest zły. Gdyby wiedziała, że to wyznanie było tak skuteczne, zrobiłaby to wcześniej.

“Co jeśli złamiesz obietnicę?” Znając osobowość dziewczyny, nie mógł za bardzo wierzyć w jej słowa.

“Wtedy odejdę z domu Dong Fang i nigdy więcej cię nie zobaczę.”

Nagle jej twarz została podniesiona. Została zmuszona spojrzeć w jego niebezpieczne oczy.

“Karzesz siebie, czy mnie w ten sposób?”

Bing’er przełknęła ślinę, objęła go mocniej ramionami i oparła głowę na jego klatce piersiowej, po czym powiedziała.

“Przepraszam, zapomniałam. Zatem… Zostawię decyzję tobie…”

Słysząc to, Fang Ling uspokoił się i mocniej ją przytulił, gładząc czule jej plecy oraz ostrzegł.

“Pamiętaj, co powiedziałaś.”

Ciekawość niektórych ludzi po prostu powinna zostać zaspokojona. Jeśli nie otrzymaliby odpowiedzi, nadal by się nad tym zastanawiali, dlaczego Bing’er jest w opuszczonej alejce.

Cichy poranek był przeciwieństwem tętniącej życiem nocy. Kierując się w stronę tylnych drzwi Yi hong, Bing’er pomyślała o scenie, którą widziała ostatniej nocy. W końcu wykorzystując, że Dong Fang Ling był zajęty, mogła wyjść na zewnątrz. Z powodu jego nieufności śledził ją cały czas! Był nawet gorszy, niż jej ojciec. Ale chociaż narzekała przez cały czas, cieszyła się jego towarzystwem.

“Co tutaj robisz, młoda panienko Lou?” Kiedy odwróciła się w stronę tylnych drzwi, słyszała czysty głos, który towarzyszył wysokiej sylwetce, która podeszła do jej boku. To był Łowca Jadeitów.

Bing’er nie mogła ukryć swojego zaskoczenia - jak to możliwe, że ponownie go spotkała? Z powodu tamtego spotkania śledził ją i to, co zrobiła?

“W takim razie dlaczego także tutaj jesteś?”

Jego śledztwo… Czy mogło dotyczyć tego samego, czym ona się martwiła? Nie odpowiedział, tylko patrzył na jej prawe ramię i zapytał z troską.

“Jak twoja rana? Przepraszam za zranienie cię.”

“Już w porządku.” Jej oczy drgnęły i spoglądała na niego, stosunek tego mężczyzny do niej jest zupełnie inny, niż wczoraj! Nie był tak uprzejmy tej nocy, jeszcze bardziej dziwne, że nawet ją przeprosił.

“To dobrze.” Westchnął i wyglądał jakby mu ulżyło, jego działania sprawiły, że Bing’er przyglądała mu się.

Nie rozmawiali dłużej, wydawało się, że oboje są pogrążeni we własnych myślach. Patrząc na budynek, Bing’er powiedziała.

“Tej nocy, gdy włamałam się do Yi Hong, ukradłam dokument o sprzedaniu życia, nieoczekiwanie znalazłam jeszcze coś dziwnego.” Bing’er spojrzała na niego i nie chciała przegapić jego wyrazu twarzy, jeśli miała racje, potrzebował jej pomocy.

Jej słowa zwróciły jego uwagę, jego oczy błysnęły pewna myślą, patrząc na jej piękna twarz.

“Co znalazłaś?”

Jej podstępne oczy obserwowały jego kamienny wyraz twarzy, i delikatnie odpowiedziała.

“W małej szopie, odkryłam tam mnóstwo dziewczyn, okna i drzwi były zamknięte i zakryte. Jeśli miałabym zgadywać, to śledzisz tą sprawę?”

Jego oczy były pełne podziwu, nie była tylko inteligentna, ale również odważna. Teraz zrozumiał, czemu Dong Fang Ling był przyciągany przez nią.

“Dobrze zgadłaś.” Przyznał bez ukrywania, że zgadła.

“Jestem gotowa poinformować cię o szczegółach albo mogę pomóc ci osobiście, chyba.” Jej czyste oczy błysnęły z przewidywaniem, jeśli on się zgodzi, wtedy może skorzystać z tej prośby.

Łowca Jadeitów spojrzał na Bing’er i powoli zaczął ujawniać informacje o czasie trwania sprawy.

“Około miesiąc temu, kiedy byłem w mieście Baiyang, zauważyłem, że zaginęło wiele młodych dziewczyn bez śladu. Pomimo mocnych starań urzędników nie znaleźli żadnych potencjalnych klientów. Więc podejrzewałem, że była to robota handlarzy ludźmi. Śledziłem ich przez pięć następnych miast, sytuacja była taka sama, ale kiedy odwiedziłem Luoyang nie było tam żadnej nowej, zaginionej dziewczyny. Pierwotnie byłem zadowolony, że w mieście Luoyang nie wystąpił ten problem, ale poczułem, że coś jest nie tak. Więc przyjąłem, że handlarze wszystkie porwane dziewczyny trzymali tutaj, w mieście Luoyang. I miałem rację. Po tym jak przeszukałem wszystkie burdele w Luoyang, znalazłem część zaginionych dziewczyn na dziedzińcu Yi Hong. Podejrzewam, że to nie są zwykli handlarze ludźmi, ale niektórzy pracują w cieniu.”

Im więcej Bing’er słuchała, tym bardziej była zszokowana. Jej przeczucia były trafne! Te wszystkie dziewczyny były tam wbrew swojej woli.

“Przypuszczam, że masz dobry pomysł, kto ciągnie za sznurki, tylko nie masz dowodów, by tego dowieść, mam rację?”

Jego przystojna twarz na początku pokazała szok, ale wkrótce zastąpił go serdeczny śmiech. Patrzył na nią z podziwem i potajemnie pochwalił jej rozum.

“Młoda panienko Luo, jesteś naprawdę inteligentna. Tak, już domyśliłem się, kto jest osobą manipulującą w cieniu.”

“Kto to jest?”

“Sędzia miasta Luo Yang, Liu Huanchang.”

Bing’er była zszokowana tą zaskakującą wiadomością. Jak to może być sędzia miasta Luo Yang! Dlaczego miałby złamać prawo, kiedy powinien je egzekwować?!

“Dlaczego to on? Jaki miałby powód, by zrobić coś takiego?”

“Potajemnie dowiedziałem się z moich źródeł, że burdel Yi Hong tak naprawdę został założony przez sędziego, a szef tego miejsca jest tylko marionetką. Sędzia jest po pięćdziesiątce, ale ma dziesiątki nałożnic. Zbiera dziewczęta zewsząd; niektóre zachowuje dla siebie, podczas gdy reszty, jeśli nie są w Yi Hong, służąc innym, używa do wkradnięcia się w łaski urzędników w Cesarskim Sądzie. Jego lokalna reputacja jest dość czysta. Chce utrzymać tą reputację, więc nie robi zamieszania z kobietami w mieście Luo Yang. Jednak jest w rzeczywistości kolejny ważny powód.”

“Jaki jest inny powód?”

“Ponieważ miasto Luo Yang jest domem Domu Dong Fang i starszyzny Domu Dong Fang.”

Bing'er pomachała ręką, by nie przerywał, więc kontynuował.

“Chociaż dwóch Młodych Mistrzów jest poza domem i jak i niedawno miała mijsce śmierć Dong Fang Lao Ye, nikt nie mógłby pominąć ich silnego poparcia! Ulubioną Cesarską Nałożnicą cesarza jest młodsza siostra, Madam Dong Fang. Co do drugiego Domu Dong Fang, zrozumiesz w przyszłości.”

Bing’er słuchając tego wszystkiego, poza szokiem nie miała innych reakcji.

“Co zamierzasz teraz zrobić?”

“I właśnie z tym mam problem. Nawet jeśli wiem już wszystko, nie mam wystarczających dowodów, aby go zmusić do przyznania się.”

“Mogę ci pomóc.” Bing’er popatrzyła na niego stanowczo, jej elegancka twarz wyglądała poważnie.

“Co powiedziałaś?” Otworzył swoje oczy w zdumieniu, zastanawiał się, czy nie usłyszał tego źle.

“Mogę dyskretnie za tobą iść. Z naszą dwójką pracującą razem wierzę, że będziemy mogli rozwiązać to bardzo szybko.”

“Nie.” Łowca Jadeitów odpowiedział bez wahania. Odmówił żarliwie, gdyby ktoś przyjrzał się uważnie, mógłby zobaczyć, że jego przystojna twarz jest trochę czerwona.

“Dlaczego nie? Znam sztuki wojenne, więc mogę się bronić, nie będę zagrożona. Nie chcesz rozwiązać sprawy tak szybko, jak jest to możliwe?” Bing’er nie rozumiała, dlaczego odmówił. Taka rzadka okazja, że ktoś dobrowolnie mu pomógł, dlaczego miałby odmówić?

“Nie znaczy nie.” Nagle poczuł ból głowy i delikatnie wytarł zimny pot z czoła. Odwrócił się i chciał odejść jak najdalej od niej.

Bing’er rozmyła się i po chwili zablokowała mu drogę, jej twarz pokazywała dezorientację z powodu jego złego wyglądu.

“Jestem gotowa pomóc w rozwiązaniu sprawy, ale to dlatego, że mam prośbę.”

Uniósł brwi, jego oczy patrzyły na jej twarz i wskazały, by kontynuowała.

“Chciałam ci pomóc, więc ty możesz mi w czymś pomóc.”

“W czym?”

“Chcę, żebyś mi pomógł unieważnić rządowy rozkaz o ściganie mnie i mojego ojca.” Ona i jej ojciec nie żałowali kradzieży tych skarbów i tym samym byli poszukiwani przez urzędników. Przeciwnie, czuli się bardzo zabawiani przez pościg. Jednak jej ojciec się starzeje i nie nadaje się już do tego typu życia, więc przyszła z tą wymianą.

Łowca Jadeitów otrzymał od cesarza złoty medal, który dał mu dużą władzę i autorytet. Dla niego odwołanie rozkazów było tylko małą sprawą. Warunki tego typu wymiany nie były dla niego w żadnym stopniu niekorzystne.

Gapił się na nią przez chwilę, widząc jej niezachwiane oczy. Nie mógł zrobić nic innego, jak tylko westchnąć.

“Dobrze, ale musisz wysłuchać mnie i moich warunków. Nie działaj lekkomyślnie, jeśli coś się stanie najpierw uciekasz, dopiero potem rozmawiamy.” To, co powiedziała było zgodne z prawdą, tej sprawy nie można opóźniać ani chwili dłużej. I jeśli ona będzie z nim pracować, ta sprawa będzie dużo łatwiejsza.

“Nie martw się, zrobię tak jak mówisz.” Jej piękna twarz pokazała rozkwitający uśmiech. Wreszcie, po tym Bing’er natychmiast powie swojemu ojcu o tej dobrej wiadomości! Bing’er była tak podekscytowana, że zapomniała o ostrzeżeniu Dong Fang Ling’a i naturalnie zapomniała o swojej obietnicy, jaką mu dała.

Patrząc na jej rzadkie piękno, jego serce nie miało wątpliwości, sędzia Liu nie pozwoli jej odejść! Tak długo jak jest mężczyzną, jego ludzie nie puszczą tak oszałamiającej kobiety. Jeśli coś poszłoby źle… Na samą myśl, poczuł dreszcz. Jego głowa nagle poczuła więcej pulsującego bólu. Teraz tylko mógł być ostrożny przy każdym działaniu, nie może dopuścić do wystąpienia jakiegoś nieszczęścia. 


← Poprzedni

Następny →

sobota, 21 stycznia 2023

Forbidden Love - Rozdział 6

 Rozdział 6 - Ujawnienie prawdy, Xiao Hong, nocą w Yi Hong

Tłumacz: Yarvi
Korekta: Seft-chan

 

"Nie bądź smutna." Dong Fang Ling skrzyżował ręce na jego klatce piersiowej, nachylił się nad krawędzią łóżka, patrząc na jej smutną twarz. Jego przystojna twarz uśmiechała się, próbując ją pocieszyć.

"Jak przejrzałeś moje przebranie?" Ponieważ nie mogła się ruszać, mogła tylko patrzeć na niego, by pokornie spytać o wskazówkę i starać się poprawić następnym razem. Można było usłyszeć stłumiony śmiech. Patrzyła na siedzącego mężczyznę, który potrząsał głową, a jego usta były wygięte w złośliwym uśmiechu.

"Masz za dużo wad, razem z oczami i brakiem kontroli nad emocjami największa wada, którą nawet ja jako ślepiec mogłem przejrzeć... Ale nie powiem ci, co to jest."

Nie powie jej prawdy, mimo wszystko jest samolubną osobą.

Bing'er była bardzo podekscytowana, by usłyszeć największą wadę, lecz jak się okazało była znów zwodzona, ten wstrętny mężczyzna! Bing'er wściekle zagryzł swoją dolną wargę, jej czyste oczy wywiercały w nim dziurę.

"Nie rań swoich warg." Oczy Dong Fang Linga lekko się zwęziły na widok jej krwawiących warg. Jego twarz pociemniała pod jej żałosnym spojrzeniem, jego długi palec pogładził jej krwawiącą, różową wargę. To niezwykłe pulsowanie trwało do chwili, nim jego palec opuścił jej usta, jej zmieszane oczy spotkały jego głębokie spojrzenie. Zorientowała się, że nie mogła odwrócić wzroku, zupełnie jakby została złapana w pułapkę, uwięziona przez te bezdenne czarne oczy. Nie mogła się uwolnić dopóki nie podniósł swoich ust, w których zawarta była kpina. Odwróciła wzrok, jej policzki się zaczerwieniły, nie odważyła się spojrzeć na niego ponownie.

"Jeśli przejrzałeś mnie wcześniej, dlaczego pozwoliłeś mi zostać?" Wiedząc, że jest ona problemem, dlaczego pozwolił zostać osobie o nieznanych motywach. Nie bał się?

"Ponieważ wierzę, że nie masz żadnych złych zamiarów. Dodatkowo chciałem wiedzieć, czy przyszłaś z poczucia winy, czy z innego powodu."

"Możesz uwolnić mnie z paraliż? Nie mogę tak rozmawiać."

Jej ciało leżało na łóżku i pod jego stałym spojrzeniem czuła się bardzo niezręcznie.

"Myślę, że jest w porządku, ale skoro tak mówisz. Pomogę ci zmienić postawę na bardziej wygodną." Gdy tylko skończył mówić, jego ramiona rozwarły się, pomagając jej usiąść, lecz w jego objęciu jej delikatne ciało opadło na jego klatkę piersiową.

"Dong Fang Ling, ty...." Bing'er wpatrywała się tępo w niego z powodu jego niespodziewanego, nadmiernie znajomego gestu. Jak mógł to zrobić? Po stokroć czerpał korzyść z tej sytuacji!

"Teraz szybko powiedz to." Jego ciało opierało się o balustradę łóżka, podczas gdy w tym samym czasie usadowił ją w bardziej wygodnej pozycji, więc mógł dokładnie widzieć ekspresję jej twarzy.

Jako "ofiara" Bing'er natychmiast pomyślała, że to było zbyt nagłe, ale patrząc na wydarzenia, które wydawały się tak płynne, oniemiała, lecz by wyrzucić z siebie frustrację powiedziała jednym tchem.
 
 "Tak, miałeś rację. Zostałam tutaj przez moją niezamierzoną pomyłkę, lecz jest ważniejszy powód, dla którego przyjechałam do miasta Luoyang."

"Jaki powód?" Ciepły oddech owiał jej policzki, przez co bardzo się zaczerwieniły. Dong Fang Ling uśmiechnął się, widząc jej reakcję.

"W przybliżeniu 10 lat temu, podczas powrotu do domu, Dong Fang Lao Ye łaskawie ocalił poważnie ranną osobę. Opiekował się nim, póki ten nie wyzdrowiał i tą osobą jest mój ojciec. Przybyłam do miasta Luoyang, by spłacić dług mojego ojca, by podziękować za dobro Rodziny Dong Fang." Nie odważyła się podnieść oczu, obawiając się spojrzeć w jego głębokie, tajemnicze, ciemne oczy.

"Czy twoim ojcem jest Zręczny Złodziej, Luo Xuan?" Nawet jeśli jego serce znało odpowiedź, wciąż chciał, by jej usta to potwierdziły.

"Sprawdziłeś mnie?!" Po zaskoczonym krzyku Bing'er, jej piękne oczy się zwęziły i nieszczęśliwa zapytała.

"Tak. Ale nie zleciłem tego śledztwa, Drugi Młody Mistrz zrobił to."

Co? To był Dong Fang Ao? Nic dziwnego, że czuła, że jego spojrzenie było trochę dziwne.

"Mój ojciec odszedł, zostawiając jedynie naszą czwórkę braci, więc komu masz zamiar spłacić dług? W każdym razie, jesteś pewna, że przybyłaś tu, by okazać wdzięczność, nie by szukać zemsty?"

Dong Fang Ling figlarnie się uśmiechnął, używając sprawy swoich oczu, zażartował. Słysząc jego słowa, poczuła się jakoś zawstydzona. Podświadomie zagryzła dolną wargę, ale widząc jego zwężające się oczy, szybko poluzowała swój zgryz.

"Masz rację, Stary Mistrz odszedł, więc mogę tylko wybrać jedną osobę spośród waszej czwórki, by się odwdzięczyć. Ja... Wybrałam ciebie?"

"Och." Zmarszczył brwi. "Co planujesz zrobić, by się odwdzięczyć?"

"Tak długo jak jest to w mojej mocy, nie ma znaczenia co, mogę ci pomóc." Dlaczego patrzy na nią takim wzrokiem? Nawet pod jego łagodnym wzrokiem, wciąż się bała spojrzeć wprost na niego.

"Nie potrzebuję cię do niczego teraz. Co ty na to, byś pozostała tutaj? W przyszłości być może znajdzie się inne zajęcie dla ciebie." Jego oczy zaświeciły pewnością siebie, jego usta uformowały jakiś dziwaczny uśmiech.

"Odkąd moja tożsamość została odkryta przez ciebie, nie chcę dłużej pracować jako twoja służąca." Szybko wypowiedziała te słowa. Nie chce z nim dzielić tego samego pokoju, to jest zbyt niebezpieczne.

"Tak, możesz zostać jako gość. Jedynym warunkiem jest, że musisz wrócić do twojej prawdziwej twarzy." Jak świat wielki, jego dłonie chwyciły jej policzki. Patrząc w jej lekko oszołomione oczy, bez użycia słów przekazywali emocje przez ich oczy, poruszając ich serca.

 Czas płynął szybko i dwa tygodnie minęły, odkąd Bing'er wyjawiła swoją tożsamość. Tak jak obiecał Dong Fang Ling była traktowana jako gość w Domu Fang, lecz jako niespokojna osoba szybko się tym znudziła. Spoglądała na przystojną osobę siedzącą w pobliżu biurka. Dong Fang Ling odzyskał wzrok, przez co musiał zająć się zaległymi sprawami biznesowymi. Patrząc na niezrównanie szczęśliwą twarz Dong Fang Ao, pomyślała, że jest to całkiem zabawne. Dong Fang Ling był godny pochwały, tylko patrząc na te wszystkie liczby, dostawała zawrotów głowy. Jeśli to byłaby ona, rzuciłaby to wszystko w diabły.

Z ostatnim kawałkiem ciasta w jej ustach wzięła łyk aromatycznej herbaty, a jej oczy rozejrzały się dookoła, przypatrując się siedzącej postaci. Jej delikatne i znakomite ciało bezgłośnie wstało i lekko ruszyła w stronę drzwi.

"Chcesz wyjść po tym, jak skończyłaś jeść?" Głęboki głos nagle rozbrzmiał, zatrzymując jej kroki.

W jego przebiegłych, czarnych oczach pojawił się cień złości, lecz odwróciła się i spojrzała w jego czarne oczy.

"Chodź tutaj." Jego długi palec przywoływał ją, jego wzrok wskazywał miejsce, jego ciało pochyliło się w tył i czekał na jej podejście.

Czy on myśli, że mówi do psa? Jej różowe usta wyrażały niezadowolenie, lecz wciąż bezwolnie zbliżyła się do niego.

"Chcę wyjść na spacer, jesteś zajęty, więc zostawię cię twoim sprawą." Bing'er podeszła do niego i powiedziała lekko. Nigdy nie była w domu, gdzie gość musiał powiedzieć właścicielowi, gdzie chce iść, zanim wyjdzie. Czuła, że był on jak głodny wilk żądny swojego posiłku.

Jego oczy ukazały delikatny ogień, jego eleganckie i wyrafinowane oczy przyglądały się jej twarzy. Z jej lekko ściągniętymi ustami, wydawała się bardziej urocza.

"Popatrz na siebie, taki obżartuch. Na twojej twarzy wciąż są okruszki ciasta."

Nagle gdy wypowiedział te słowa, jego duża dłoń podniosła się i delikatnie wytarła okruszki ciasta z jej ust. Przez to nagłe zbliżenie zrobiła kilka kroków w tył, szybko próbowała ukryć jej zaczerwienione policzki. Jej czyste oczy patrzyły na przeciw jego głębokim, czarnym oczom, lecz szybko odwróciła głowę.

Ten mężczyzna był naprawdę inny, od kiedy odzyskał wzrok. Zachowuje się bardzo bezceremonialnie, przyprawiając ją zawsze o szybsze bicie serca.

"Co ty na to, byś poczekała dwie godziny, wtedy pójdę z tobą." Widząc jej panikującą twarz, smutek pojawił się w jego oczach. Czy był zbyt niecierpliwy?

"Nie, jesteś bardzo zajęty. Ja czuję się w porządku sama."

Żartujesz sobie. Jeśli pozwoliłaby mu jej towarzyszyć, jak mogło to by być zabawne? Już lepiej być samej! Energicznie pokręciła głową i pomachała rękami, pokazując jej determinację.

"W takim razie bądź ostrożna, nie spóźnij się na kolację." Dong Fang Ling patrzył na jej szczęśliwą twarz. Czy to było takie straszne, by z nim zostać?

Po jego odpowiedzi Bing'er uroczo się zaśmiała, zostawiając go jakoś oszołomionego i szybko zniknęła w drzwiach.

Dong Fang Ling po tym jak doszedł do siebie po ujrzeniu jej hipnotyzującego uśmiechu, zobaczył, że tej już nie ma. Jego przystojna twarz gorzko się uśmiechnęła i potrząsnął głową. Patrzył na książki rozłożone na biurku, jego skupienie zniknęło, niczym ulotny obraz.

-------------------------------


Wychodząc z gabinetu, Bing'er szczęśliwie podskakiwała. Jej usta nuciły piosenkę, miała poczucie ulgi. Żyła z Dong Fang Lingiem przez jakiś czas i czuła się bardzo zmęczona, wytykał jej słabości wiele razy. Tak jak teraz, z tacą słodyczy jako przynętą, przyciągnął ją, by towarzyszyła mu w gabinecie. To prawie zanudziło ją na śmierć! Następnym razem zrobi notatkę, by nie dać się skusić jedzeniem.

Po opuszczeniu dworu niejasno słyszała lekkie odgłosy szlochania. Bing'er z ciekawości podążyła za tym dźwiękiem i znalazła skuloną osobę płaczącą w kwiatach.

Rozpoznając osobę skuloną w kwiatach, była bardzo zaskoczona i powiedziała.

"Xiao Qing?"

"Bing'er!" Xiao Qing słysząc jej głos, jak tonący mężczyzna w pobliżu pnia płynącego na wodzie nagle rzuciła się w jej kierunku, mocno ją przytulając, chowając twarz w jej rękawach i płacząc.

"Xiao Qing, co się stało?" Piękna twarz Bing'er się zmarszczyła, patrząc na tę strapioną dziewczynę, która nie przestawała płakać, nawet gdy wytarła łzy i smarki w jej sukienkę. Jej serce płakało, tą sukienkę dostała od Dong Fang Linga, dziś był pierwszy dzień, w którym miała ją ubraną i już była brudna, ach!

"Bing'er, co powinnam zrobić?" Xiao Qing płakała, nie wyglądało na to, by jej ramiona miały się kiedykolwiek przestać trząść.

"Nie powiedziałaś jasno, jak mogę ci pomóc."

Nie chcąc, by zniszczyła jej ubrania jeszcze bardziej, nabrała dystansu między nimi, w tym samym czasie próbując ją uspokoić. Poprowadziła ją do jej tymczasowego pokoju, w którym się zatrzymała.

"Jesteśmy tu tylko my dwie, mów cokolwiek chcesz." Bing'er nalała jej kubek herbaty. Widząc, że jej stan staje się relatywnie stabilny, odetchnęła z ulgą.

"Mój ojciec nie może spłacić jego hazardowego długu, więc sprzedał moją siostrę do Yi Hong Yuan [T/N: do burdelu, nie ma to jak kochany ojciec]. Ludzie przychodzą po nią jutro." Po tym jak wypowiedziała te słowa, łzy, które wstrzymywała znów zaczęły płynąć.

"Co? Jak może istnieć taki ojciec?! Posunął się za daleko!" Bing'er była oburzona! Pomimo że ona i jej ojciec walczyli dużo, zawsze mieli względem siebie dobre uczucia i nie mogła sobie wyobrazić żadnego ojca sprzedającego swoją własną córkę do burdelu.

"Mój ojciec został zmuszony, był naciskany przez innych ludzi i zmuszony do sprzedania życia mojej siostry." Z uzależnionym od hazardu ojcem ludzie potrafią zrozumieć czyjś smutek i boleść.

"Xiao Qing, nie bój się. Możemy pójść do Dong Fang Linga i poprosić go, by zapłacił za jej wykup." Jej pierwszą myślą było pójście do Dong Fang Linga. Nie myślała, jak ona mogłaby to rozwiązać, chwyciła rękę Xiao Qing i poprowadziła ją do gabinetu.

"Ach, nie!" Xiao Qing wyszarpnęła rękę, by się uwolnić, zrobiła krok w tył i powiedziała. "Młody Mistrz już pomógł mojemu ojcu zapłacić jego dług hazardowy raz, nie mogę go kłopotać."

Co! Ten problem zdarzył się więcej, niż jeden raz! Wydaje się, że ten problem nie jest łatwy do rozwiązania. Jak to się mówi, leopard nie potrafi zmienić swoich terenów łowieckich.

Nagle wpadła na pewien pomysł. Tak długo czasu minęło, że zapomniała o swoich własnych wyjątkowych umiejętnościach.

"Xiao Qing, powiedz mi, gdzie jest papier, na którym podpisał się twój ojciec?"

"Jest w rękach alfonsa Yi Hong Yuan."

"Zostaw to mnie. Nie martw się, pomogę ci go odzyskać." Bing'er poklepała ją, by ją pocieszyć z wyraźnym pewności siebie.

"Bing'er, co planujesz zrobić?" Xiao Qing wytarła łzy, patrząc na jej pewny wygląd. Była bardzo ciekawa, co Bing'er ma w planie.

Jej podstępna twarz zmieniła się i elegancki, tajemniczy uśmiech pojawił się i wyszeptała jej do ucha.

“Ukradnę to! Dziś w nocy wkradnę się do Yi Hong. Chcę zobaczyć, jak ją jutro wezmą bez żadnej umowy.”

Patrząc na jej dumną twarz, twarz Xiao Qing zbladła i powiedziała poddenerwowana.

"Nie! Nie pozwolę ci pójść!"

Patrząc na piękną osobę naprzeciw niej, Xiao Qing poczuła się dotknięta. Wróciła myślami dwa tygodnie wstecz, gdy dowiedziała się, że Bing'er nie jest już osobistą służącą, lecz gościem, została także oszołomiona przez jej piękno. A to, co uczyniło ją najszczęśliwszą było to, że Bing'er to wciąż Bing'er. Była wciąż jej przyjaciółką. Największym zaskoczeniem było niewątpliwie to, co Młody Mistrz czuł do Bing'er. Wierzyła, że każdy z oczami mógł powiedzieć, że Młody Mistrz troszczy się o Bing'er. Wierzyła też, że Bing'er lubiła Młodego Mistrza mimo, że nie miała dowodu. Lecz jeśli coś stanie się Bing'er, jak wyjaśni to Młodemu Mistrzowi?

"Nie martw się o mnie, 'kradzież' jest tym, na czym moja rodzina zna się najlepiej i jeśli czujesz się poruszona, to po prostu odpłać się mi dużą ilością twojej dobrej kuchni."

Patrząc jak dobra była ona w rozwiązywaniu problemów w przeciwieństwie do pewnego Dong Fang Linga, który kazał jej tu czekać na okazję do odwdzięczenia się mu.

"Nie, co jeśli coś ci się stanie..." Widząc jej upór, Xiao Qing zaniepokoiła się i chwyciła jej rękę, chcąc ją zatrzymać.

"Nonsens! Zdecydowałam się iść, a ty mnie zatrzymujesz." Bing'er wyszarpnęła rękę, patrząc na jej zaniepokojony wygląd, poczuła, że to jest śmieszne. "Nie bój się, uda mi się, ale nie mów o tym nikomu. Teraz wszystko jest ustalone, muszę wyjść, ale wrócę przed kolacją." Lekko poklepała jej policzki, by ją uspokoić. Nie dając jej szansy na sprzeciw, jej delikatna i wyrafinowana postać zniknęła.

"Bing'er..." Patrząc na osobę wychodzącą przez drzwi, Xiao Qing ze zdenerwowania zacisnęła ręce. Powinna puścić Bing'er? Jeśli jej się uda, wtedy Xiao Hong nie zostanie sprzedana do Yi Hong, lecz co się stanie, jeśli zawiedzie?

Podczas ciemnej, burzowej nocy odległy i słaby dźwięk gongu rozbrzmiał. Można było zobaczyć nikły cień opuszczający Posiadłość Dong Fang w kierunku środka miasta.

Lekka postać kucała na dachu Yi Hong, patrząc w dół na laleczkowate dziewczyny wchodzące i wychodzące przez frontowe drzwi budynku. W następnej chwili wskoczyła na podwórze za budynkiem i mogła ledwo usłyszeć dźwięk śmiechu dobiegający z frontowego dziedzińca.

Nie wiedząc jak i gdzie zacząć szukać, nagle usłyszała dźwięk kroków w pobliżu, później zobaczyła dziewczynę ubraną w strój służącej. Kiedy już prawie przeszła, Bing'er szybko zakryła jej usta i pociągnęła jej opierające się ciało na bok, po czym uderzyła jej punkty akupunktury.

"Powiedz mi, gdzie jest pokój alfonsa? Mów szczerze, nie skrzywdzę cię." Po tym jak zapytała, jej ręce odsłoniły jej usta i spoczęły na ramionach.

"W rogu, tam są cztery pokoje, najbardziej w środku to jest ten." Sukcesywnie otrzymując swoją odpowiedź, szybko ułożyła ją do snu, ukryła w krzewach i odeszła.

Przybywając do pokoju alfonsa, przetrząsnęła i przeszukała cały pokój, na końcu znalazła zamkniętą drewnianą skrzynkę pod łóżkiem. W ciemności można było usłyszeć kilka cichych odgłosów kliknięcia i zamek raz dwa został otwarty. Gdy drewniana skrzynka została otwarta, w jej oczach ukazało się zaskoczenie, w skrzynce było wiele papierowych dokumentów. Po znalezieniu kartki, której szukała, ponownie zamknęłą zamek i położyła skrzynkę z powrotem pod łóżko.

Gdy zamknęła drzwi gotowa do wyjścia, usłyszała odgłosy płaczu, ciekawość skierowała ją do brudnej budki. Drzwi były związane łańcuchami, co było bardzo podejrzane. Subtelny płacz czysto dochodził z wnętrza, jej brwi się zmarszczyły i zaczęła szukać okna, by zajrzeć do środka, lecz odkryła, że kilka desek zakrywa wszystkie okna wokół budki. Jej przenikliwy wzrok znalazł małą dziurkę w murze, więc schyliła się, by przez nią spojrzeć. Otworzyała szeroko oczy, na to co ujrzała.

W pokoju był jakiś tuzin dziewczyn, wszystkie blade z twarzami zalanymi łzami, co to mogło być?

W tym czasie dobiegł głos z nie tak dużego dystansu.

"Xiao Cui, ty leniwa dziewczyno, gdzie się ukrywasz?"

Wiedziała, że nie powinna tu zostać ani chwili dłużej. Uspokajając jej wątpiące serce, bezgłośnie podskoczyła i odeszła.

Czarny cień podążał za nią na dachu, rzuciła wzrokiem na grupę dziewczyn przychodzących i wychodzących z budynku. Pomyślała o stosie kartek w drewnianej skrzynce. Zrobiło jej się smutno z ich powodu.

Nagle gwałtowny cios zmierzał w jej kierunku. Bing'er nie miała czasu, by kompletnie go uniknąć, jej prawe ramię zostało zadraśnięte i krew powoli z niego wyciekała, starała się uciec.

Gdy uciekała, czuła, że ktoś za nią podąża, jej lewa dłoń przytrzymała jej krwawiące, prawe ramię. Gdy już prawie pozbyła się osoby za nią, nagły atak trafił jej nogi i upadła na ziemię. Miecz został przyłożony blisko przed jej twarzą, Bing'er kołysała się i ostrożnie wstała. Była ubrana na czarno, a jej twarz była zakryta czarnym materiałem, odkrywając jedynie jej oczy. Patrząc na mężczyznę przed nią, w jej oczach ukazało się zaskoczenie. Twarz tej osoby była przystojna, ubrany był na biało, emanował szlachecką aurą, miecz wskazał na nią.

"Kim jesteś i dlaczego napadłaś Yi Hong?" Powiedział czysty głos bez śladu wahania, jego oczy spoglądały zimno na nią.

“Ja....” Sekretnie oceniła sytuację, wiedziała, że nie byłaby w stanie go pokonać i czekała na okazję do ucieczki.

"Wciąż chcesz uciekać!" Powiedział i szybko zablokował jej drogę ucieczki, jego miecz przeciął czarny materiał na jej twarzy, ukazując jej piękną twarz.

Bez jej maski jej oczy zaświeciły paniką, czysto widząc jego zaskoczone oczy.

"Nie myślałem, że masz tak piękną twarz. Po prostu śledziłem cię całą drogę tutaj, z twoim wspaniałym qigong i pewną postawą, przypomniałaś mi o kimś. Ta osoba także ma wspaniały qigong i umiejętności, jeśli dobrze myślę, ty powinnaś być córką Zręcznego Złodzieja, Luo Xuana, prawda?"

[T/N: Qigong to perfekcyjne opanowanie sztuki kontroli energii życiowej, czyli odpowiednia postawa, skupienie umysłu oraz odpowiedni oddech.]



Bing'er była zaskoczona, kim jest ten mężczyzna i jak on mógł tak łatwo odkryć jej tożsamość?

"Kim jesteś?"

"Ludzie nazywają mnie Łowcą Jadeitów."

Zadowolenie pojawiło się na jego twarzy, gdy zobaczył jej bladą twarz. Mimo wszystko, oni są naturalnymi wrogami.

"Nie myślę, że chcesz mnie złapać."

Plotki mówią, że Łowca Jadeitów bierze tylko duże sprawy i takich drobnych złodziei zostawia innym, dlaczego kłopocze się tej nocy nią?

"Naprawdę? Pamiętam, że poprzedniego roku, podczas Jesiennego Festiwalu, kuchnia Imperialnego Pałacu została okradnięta z przysmaków i gdy straże to odkryły, zdążyli jedynie zobaczyć dwie uciekające postacie. Te dwie osoby uciekły, zostawiając notkę, która mówiła 'Cesarz powinien się podzielić swoimi przysmakami'. Straże próbowały ich ścigać, lecz bez żadnego skutku. Ci dwaj złodzieje uciekli, zostawiając swoje imiona i śmiejąc się. Powiedz mi, nie masz żadnych skojarzeń z tym incydentem?"

To wtedy zobaczył jej wspaniały qigong, który pozostawił na nim głębokie wrażenie. Na twarzy Bing'er ukazał się wstyd, to wszystko wina jej ojca, zabierając ją, by ukraść przysmaki.

"Po prostu kradliśmy, by zjeść, nie ukradliśmy żadnych kosztowności."

"Jeśli naprawdę ukradłaś takie rzeczy, myślisz, że pozwoliłbym ci uciec? Z drugiej zaś strony przestępstwa, jakich ty i twój ojciec się dopuściliście są liczne, lecz jeśli wziąłbym wasze sprawy, wtedy oboje już siedzielibyście w więziennych celach."

Na jego twarzy pojawił się złośliwy uśmieszek, zaśmiał się. Jego oczy bez pożądania po prostu rozkoszowały się widokiem jej pięknej twarzy. Widział twarz Luo Xuana, ale nie oczekiwał po jego zwyczajnym wyglądzie, że będzie miał tak oszałamiającą i piękną córkę.

Słysząc go, Bing'er odetchnęła z ulgą, on wciąż się w nią wpatrywał.

"Dawno nie popełniliśmy żadnych poważnych przestępstw." Powiedziała, patrząc na jego niedowierzające oczy, szybko dodała. "Naprawdę, już się wycofaliśmy, a ja jestem tutaj przez prośbę od służącej z Posiadłości Dong Fang."

Twarz Łowcy Jadeitów nagle się zmieniła, jego miecz błysnął i znów skierował go na nią.

"Mów jasno, dlaczego jesteś powiązana z Rodziną Dong Fang?"

Bing'er zbladła, nie wiedziała dlaczego tak zareagował, kiedy usłyszał o Posiadłości Dong Fang, ale wciąż szczerze opowiedziała wszystko w szczegółach.

"To, co powiedziałaś jest prawdą?" Jego miecz śmignął niebezpiecznie blisko jej nosa, obserwował jej zachowanie.

"Naprawdę, jeśli mi nie wierzysz, możesz wrócić razem ze mną, Dong Fang Ling będzie moim świadkiem." Ściągnęła swoje brwi nie ze względu na strach, ale przez ból w jej prawym ramieniu.

"Nie, jest w porządku." Odłożył miecz, patrząc na jej cierpiący wygląd, wyjął butelkę maści.

"To jest lekarstwo dla ciebie. Możesz wracać, ale to, co stało się dziś w nocy jak spotkanie ze mną, nie mów nikomu. Szczególnie Dong Fang Lingowi, pamiętaj o tym."

Bing'er była zaskoczona, widząc go podającego jej lekarstwo. Wątpiła w swój wzrok, może to przez ból w jej ramieniu, widziała strach w jego oczach. Pod jego nakłaniającymi gestami szybko odeszła.

Jakoś oszołomiony, jego przystojna twarz ukazała niepokój, patrząc na kierunek, w którym zniknęła Bing'er.


← Poprzedni

czwartek, 19 stycznia 2023

Toutotsu ni Egypt Shin S2 | Suddenly, Egyptian Gods S2 Odcinek 02

 

Oto drugi odcinek anime Toutotsu ni Egypt Shin sezonu 2!
Dziś zobaczymy ambitny projekt egipskich bogów! W jakim celu powstał i co wydarzy się podczas ostatnich dociągnięć? Przekonajcie się sami!

 

CDA

MEGA


 

Forbidden Love - Rozdział 5

 Rozdział 5 - Diagnoza Fang Tanga, wykradanie się nocą, od samego początku

Tłumacz: Yarvi
Korekta: Seft-chan


Dong Fang Tang powrócił.

Bing'er z niepokojem chodziła w tę i z powrotem na zewnątrz pokoju sypialnego, od czasu do czasu spoglądając na zamknięte drzwi. Dlaczego Dong Fang Ling nie pozwolił jej wejść i pomóc, to bardzo ją zaniepokoiło. Jak jego kondycja, czy ma szansę na poprawę.

Dong Fang Ao wszedł na Dwór Fioletowego Świtu, z oddali mógł zauważyć postać chodzącą w tę i z powrotem. W jego oczach pojawiła się chęć mordu, lecz zgodnie z ostrzeżeniem jego Brata mógł tylko bezradnie westchnąć.

"Co tutaj robisz?" Ton jego głosu był bez szacunku, zmarszczył brwi, gdy się do niej zbliżył. Musiał baczyć na żądanie Brata, ale to wcale nie znaczyło, że będzie traktował ją dobrze.

"Drugi Młody Mistrzu." Bing'er skłoniła się z szacunkiem i powiedziała. "Ta służąca czeka aż Trzeci Mistrz wyjdzie."

"Och?" Zmarszczył brwi i przyglądał się jej zatroskanej twarzy, która nie wyglądała na nieprawdziwą. Powiedział z nieco miłym tonem. "Martwisz się, czy Młody Mistrz będzie mógł zostać wyleczony z jego ślepoty?"

"Tak, ta służąca jest bardzo przejęta." Bing'er lekko skinęła i spojrzała na zamknięte drzwi, nie zauważyła błysku w jego oczach.

"Jeśli Młodemu Mistrzowi się nie polepszy, co zrobisz?" Dong Fang Ao powiedział, by ją przetestować, jego oczy dokładnie się jej przyglądały.

"Polepszy mu się!" Odpowiedziała z podekscytowaniem Bing'er, ale wtedy zauważyła jego pytające oczy, lekko kaszlnęła i dodała. "Mam na myśli, Trzeci Młody Mistrz jest sławny, dzięki swojej medycznej wiedzy. Młody Mistrz zdecydowanie będzie w stanie widzieć ponownie."

Ten Dong Fang Ao zachowywał się raczej dziwnie, nie tylko jego oczy były podejrzliwe, jego usta także, podejrzewa ją o coś?

"Dobrze powiedziane, jeśli Dong Fang Tang nie uleczy Młodego Mistrza, wtedy nie będzie miał nadziei na opuszczenie Rezydencji Dong Fang w najbliższym czasie."

Fang Ao spojrzał na zamknięte drzwi i rozluźnił swoją twarz. Po tym jak osobiście potwierdził, ulżyło mu. Tak jak powiedział jego Starszy Brat, ona wydaje się bardziej zmartwiona, niż oni i chce, by mu się polepszyło.

-------------------------------


W pokoju Dong  Fang Tang ostrożnie badał oczy Dong Fang Linga i westchnął po odłożeniu świecy. Jego łagodna twarz w końcu pozbyła się powagi. Nalał sobie kubek herbaty i patrzył na Dong Fang Linga, zrozumienie przeszło przez jego oczy.

"Starszy Bracie, jesteś oślepiony przez truciznę, ale jej połowa już opuściła twoje ciało. Jeśli dobrze myślę, sporadycznie możesz zobaczyć zamazany obraz, prawda?"

"Tak, rzeczywiście jesteś geniuszem, jak wszyscy mówią." Brzegi ust Dong Fang Linga się podniosły, jego przystojna twarz ukazywała podziw.

"Lecz nie rozumiem, jeśli ta osoba potrafiła przeprowadzić detoksykację, dlaczego nie uleczyła cię kompletnie?" Jeśli wiedziałby, że kondycja jego brata nie była tak poważna jak myślał, wtedy mógłby spędzić noce, śpiąc zamiast jeździć konno bez przerwy, obawiając się najgorszego.

"Ponieważ nie miała odtrutki na proszek Czerwonego Skorpiona. Myślę, że użyła na mnie wszystkich leków detoksykujących, jakie miała przy sobie z nadzieją na cud." Dong Fang Ling wiedział. Bing'er często dodawała różne rodzaje odtrutek do jego jedzenia, lecz nie tą właściwą. Lecz być może dzięki temu, że użyła na nim tak wielu jego ciało wydaliło część toksyn, dzięki czemu czasami mógł zobaczyć niewyraźnie cienie.

"Naprawdę? Ta osoba nie jest tą samą osobą, która cię oślepiła, prawda?" Fang Tang zapytał zainteresowany.

Fang Ling uśmiechnął się, lecz nie odpowiedział.

Z jego uśmiechem Fang Tang wiedział, że nie zamierza odpowiedzieć na żadne pytania, więc nie pytał więcej.

“By całkowicie wyleczyć cię z proszku Czerwonego Skorpiona potrzeba miazgi z Srebrnej Trawy i przypadkowo mam kilka ze sobą. Trochę później muszę leczyć cię, używając akupunktury, dzięki temu będziesz w stanie widzieć ponownie. Lecz od czasu do czasu twoje ciało może odczuwać ból. Po prostu kontynuuj jedzenie miazgi z Srebrnej Trawy przez trzy dni i twoje ciało będzie oczyszczone z toksyn, a twój wzrok powróci.”

Kiedy był w drodze powrotnej do Rezydencji Dong, pomógł ciężko rannemu mężczyźnie, ten mężczyzna był z Zachodnich Regionów. W podzięce za pomoc mężczyzna dał mu cenną miazgę z Srebrnej Trawy, którą można znaleźć jedynie na Zachodzie. Nie oczekiwał, że użyje jej teraz.

"Kiedy wyjdziesz, nie mów nikomu prawdy. Po prostu powiedz im, że kilka dni zajmie ci wyleczenie mnie."

Fang Tang był zmieszany, ale spełnił życzenie Brata, musi mieć swój powód.

"Jak długo planujesz zostać, skoro wróciłeś?"

Fang Tang przeczyścił gardło i odpowiedział. "Jeśli twoje oczy są w porządku, zamierzam wyjechać jutro."

"Naprawdę masz sumienie? Opuściłeś dom na dłużej, niż rok. Jeśli nie sporadyczne listy, które otrzymuję od was dwóch, mógłbym pomyśleć, że obaj już jesteście martwi." Dong Fang Ling powiedział drwiąco.

"Starszy Bracie..." Dong Fang Tang mógł jedynie gorzko się zaśmiać i nic nie powiedzieć. Zanim wrócił, był już przygotowany, że jego bracia będą mieli wyrzuty do niego, ale musiał wrócić.

"Wystarczy tego, chodź i przygotuj igły wreszcie."

"Tak."

 Po wyjściu Dong Fang Tanga drzwi otwarły się raz jeszcze. Bing'er weszła i zobaczyła jej Pana leżącego na łóżku z zamkniętymi oczyma.

"Młody Mistrzu, co powiedział Trzeci Młody Mistrz o twoim stanie?"

Dong Fang Ling powoli otworzył swoje oczy i wyraźnie zobaczył jej bardzo zaniepokojoną twarz. W następnej chwili zamknął swoje oczy ponownie. Otworzył je ponownie, gdy ból ustąpił.

"Jestem pewny, że to nie jest stałe."

Jej twarz definitywnie nie była tą twarzą, którą widział nocą nad jeziorem. Jeśli nie jej wydający się wyjątkowy zapach, po zmianie jej głosu nie rozpoznałby jej.

Słysząc jego odpowiedź, Bing'er w końcu mogła zrzucić ciężar z jej pleców. Była szczęśliwa, że nie spowodowała żadnych stałych uszkodzeń, przez co nie mogłaby żyć życiem bez żalu.

"Więc jest coś względem, czego Trzeci Młody Mistrz powiedział, by być ostrożnym?" Musiała się o to spytać, bojąc się, że jakieś zaniedbanie mogłoby przeszkodzić w wydobrzeniu jego oczu.

"Nie martw się za wiele, tylko kilka dni wypoczynku i będzie w porządku." Czując ból w oczach, zamknął jej raz jeszcze.

Widząc to, Bing'er nie mogła nic poradzić na jej panikę. Podświadomie chwyciła jego rękę i powiedziała.

“Młody Mistrzu, wszystko w porządku, gdzieś cię boli?”

Jej delikatny dotyk i lekko balsamiczny zapach natychmiast wpłynęły do jego głowy... W następnym momencie jakby nie mógł myśleć czysto, ciasno ją chwycił i jej delikatne, wonne ciało opadło na jego.

Bing'er krzyknęła, szeroko otworzyła oczy, czuła jego ramię owinięte na jej talii.

"Młody Mistrzu..." Jej ostry głos drżał, w jej spanikowanym stanie nie zauważyła, że jej głos zmienił się na oryginalny. W jej oczach panował chaos, gdy wpatrywały się w jego czarne oczy.

"Uspokój się, po prostu chcę wiedzieć, jak wygląda moja osobista służąca."

Z jego słowami jego duża dłoń dotknęła jej twarzy, ta maska była naprawdę dobrze zrobiona. Jego palce pogładziły jej policzek, jej oczy były takie same jak wcześniej. Później przesunął swoje palce do jej delikatnych różowych ust, od czasu do czasu czując jej drżenie. Jego usta wygięły się w górę, gdy tylko zdjął swoje ramię z jej talii. Widząc jak ona szybko odskakuje z dala od niego, jego uśmiech się poszerzył. Ma tak wiele dziur [w jej przebraniu jak coś], tak długo jak spotyka się z bardzo wrażliwą osobą, jej przebranie będzie łatwe do przejrzenia.

Bing'er położyła rękę na piersi, próbując uspokoić jej szybko bijące serce. Podejrzanie patrzyła na mężczyznę z zamkniętymi oczyma lężącego na łóżku. Kiedy miał dłoń na jej twarzy mogła zobaczyć światło w jego oczach. Trzeci Młody Mistrz powiedział, że kilka dni zajmie mu wyleczenie oczu, lecz teraz zaczęła wątpić w jego słowa.

"Wyjdź, nie czekaj tutaj. Chcę wypocząć samotnie." Dong Fang Ling powiedział z wciąż zamkniętymi oczyma.

"Tak." Bing'er patrzyła na niego przez długi czas w zamyśleniu, po czym odwróciła się, by wyjść.

Po tym jak zamknęła za sobą drzwi, nie poruszyła się, zmieszanie wypełniało jej zmarszczone oczy. Koniec końców gdzie jest problem? Wczoraj po skończeniu śniadania, ta osoba powiedziała, że jest zmęczona, lecz po jej drzemce odkryła, że jej Pan zniknął i po szukaniu go przez chwilę w końcu go znalazła, lecz był on z Dong Fang Ao. Przez dystans i strach bycia przyłapanom zdecydowała się ich unikać, ale niepokojące uczucie nie opuszczało jej. Wraz z tym, co zdarzyło się teraz... Może uzyska odpowiedź, jeśli trochę to zbada.

-------------------------------


Podczas cichej nocy, gdy księżyc był wysoko na niebie.

Około godziny świni [21-23] wysoka postać na drewnianym łóżku wstała, minęła parawan i stanęła przed drugim łóżkiem.

"Młody Mistrzu." Delikatnie powiedział czysty głos. Osoba na łóżku się nie poruszyła, szybkość jego oddechu się nie zmieniła, był w głębokim śnie. Jej czarne, piękne oczy zamrugały. Wyszła bezgłośnie jak powietrze.

Opuściła dom w kierunku zachodniego przedmieścia przez las bambusowy w kierunku jeziora. Jej oczy dokładnie obserwowały jej otoczenie. Zaczęła ściągać ubranie, kawałek po kawałku, jej sukienka zsunęła się w dół. Jej nogi i jej blade ciało było oświetlone przez światło księżyca. Położyła ubranie na skale i weszła do jeziora. Gdy tylko zimna woda otoczyła jej ciało, jej delikatne, różowe usta wypuściły westchnienie satysfakcji. Minęło długo czasu od kiedy była tak zachwycona! Po zaczęciu pracy w Rezydencji Dong Fang nie przychodziła, by pobawić się w wodzie, ale ponieważ tej nocy było tak gorąco, musiała się wykraść.

Wzięła głęboki wdech i zanurkowała w wodzie, wynurzyła się chwilę później. Jej włosy niczym wodospad wzleciały w powietrze i ponownie spoczęły na powierzchni wody, jej śliczna, mała twarz cała w kroplach wody została delikatnie wytarta przez jej obie dłonie. Niespodziewane poczucie rozdrażnienia pojawiło się na jej twarzy; oczy Dong Fang Linga wkrótce będą w lepszym stanie, co oznacza, że wkrótce będzie musiała odejść. Zatem co oznacza to uczucie straty w jej sercu, czy ona nie chce go opuścić?

Myśląc o takiego rodzaju myśli, bezwolnie się roześmiała. Dlaczego myślała o takich szalonych rzeczach, Dong Fang Ling ma już narzeczoną i ona była tu tylko po to, by naprawić swój błąd. Po tym jak jego oczy wrócą do normy, podejmie inicjatywę i zdradzi mu swoją prawdziwą tożsamość. Wtedy zapyta go o jego żądanie. Po spełnieniu jego życzenia, będzie musiała odejść i już nigdy się nie spotkają.

Ogarnęła ją nagła depresja, zatem straciła wolę opuszczenia tego miejsca. Płynęła w kierunku brzegu, podniosła ubrania ze skały i się ubrała. Kiedy skończyła, zaczęła iść z powrotem do pokoju, jej nastrój nie był tak dobry jak wcześniej, gdy szła w kierunku jeziora. W mniej niż godzinę była naprzeciwko Rezydencji Dong Fang i lekko weszła do wewnętrznego pokoju. Ostrożnie spojrzała w poprzek na mężczyznę leżącego na łóżku i ulżyło jej, że wciąż spał.

W drodze powrotnej do jej drewnianego łóżka dojrzała małe zabrudzenie na jego butach w rogu łóżka, co ją nagle zaskoczyło. Jej ciało szybko obróciło się w stronę jego łóżka, jej twarz zesztywniała. Czas powoli płynął, jej oczy zamigotały z nieczytelnym światłem.

To było nieco po świcie, poranne powietrze było lekko chłodne.

Służące w Posiadłości Dong Fang  już zaczęły ich dzień pracy, dym z kuchennego ognia rozprzestrzeniał się. Tak jak rozkazał szef kuchni Zhao, kilka służących było zajętymi przygotowywaniem śniadania dla wszystkich w Posiadłości.

W rogu stołu Xiao Qing ostrożnie układała jedzenie na drewnianej tacy. Lekko pulchny Zhao patrzył na nią i powiedział głośnio podczas gotowania. "Dziewczyno Xiao Qing, jak to się stało, że nie widziałem jeszcze osobistej służącej Pierwszego Mistrza?"

"Tak! Musi być bardzo piękna, inaczej jak Młody Mistrz mógłby zrobić taki wyjątek i zrobić z niej osobistą służącą?" Wszyscy byli zajęci dodawaniem swoich opinii, ale każdy z nich miał zaciekawione twarze.

"Bing'er nie jest tak piękna, ale kiedy się śmieje jej oczy błyszczą... W każdym razie nie mogę powiedzieć więcej, chcę szybko dostarczyć posiłek Młodego Mistrza." Xiao Qing mocno myślała, lecz nie wiedziała jak ją opisać, ale to była prawda, że kiedy się śmieje jest bardzo atrakcyjna. Była rozproszona przez myślenie o wcześniejszej konwersacji, kiedy nagle wpadła na osobę. Przestraszyła się i zrobiła krok w tył, na szczęście taca nie upadła, miała zamiar upomnieć tę osobę.

"Który śmiałek śmie tak nagle... Bing'er?" Xiao Qing zaskoczona spoglądała na osobę, która nagle pojawiła się przed nią. Później zauważyła, że coś jest nie tak, jej brwi się zmarszczyły i przyglądała się zaabsorbowanej Bing'er. "Bing'er?" Xiao Qing zawołała ponownie, widząc strapioną osobę na przeciw niej.

"Uch..." Bing'er nagle wróciła do siebie. Widząc, że to była Xiao Qing, uśmiechnęła się, jej oczy były zaskoczone, widząc zatroskanie na jej twarzy. "O co chodzi? Dlaczego tak na mnie patrzysz? Jestem tu, by odebrać śniadanie."

Wyciągnęła ręce, by odebrać drewnianą tacę od niej, lecz Xiao Qing przesunęła swoje ciało, więc nie była w stanie dosięgnąć jej. "Bing'e,r dlaczego jesteś taka, nie spałaś poprzedniej nocy? Dlaczego jesteś tu, by odebrać śniadanie? Ja jestem odpowiedzialna za to zadanie."

Xiao Qing miała zatroskane spojrzenie, Bing'er zachowywała się dziś dziwnie. Im bardziej się jej przyglądała, tym bardziej była zmartwiona, lecz nie powinna wtykać w to swoich palców.

"Dobrze wywnioskowałaś. Nie spałam dobrze poprzedniej nocy, więc nie jestem tak ożywiona jak zawsze."

Bing'er poruszyła się i wzięła drewnianą tacę z rąk Xiao Qing. Roześmiała się, widząc oszołomioną przyjaciółkę i powiedziała. "Nie musisz tego dostarczać. Zrobię to, możesz zrobić coś innego."

Xiao Qing wróciła do siebie. Jej twarz była pełna zaskoczenia, tylko jak Bing'er wzięła tacę od niej? W jednej chwili była w jej rękach, a mgnienie oka później już nie. Potrząsając jej zaintrygowaną głową, wracała do kuchni.

Gdy Bing'er niosła posiłek z powrotem na Dwór Fioletowego Świtu, jej twarz stopniowo topniała. Poprzedniej nocy wcale nie spała, zaczęła składać wszystko razem, co uczyniło rzeczy jasne, jej irytacja z poprzedniej noc wciąż nie przeminęła.

Po powrocie lekko otworzyła drzwi, w środku rozbrzmiał głęboki, pytający głos. "Gdzie byłaś?"

Jej czyste oczy zaświeciły urazą, gdy patrzyła na wysoką postać stojącą przy oknie. Jej wargi lekko się zmarszczyły i odpowiedziała. "Wyszłam do kuchni, by przynieść śniadanie."

Gdy odpowiadała, podeszła do mahoniowego, okrągłego stołu i położyła na nim drewnianą tacę. Dong Fang Ling obrócił się i zauważył jej dziwną ekspresję, jego brwi się zmarszczyły i podszedł do stołu, używając swojej laski.

Patrząc na jego powolne kroki, mimowolnie mocno zacisnęła pięści.

"Dlaczego to nie Xiao Qing dostarczyła jedzenie?" Dong Fang Ling ukradkiem spoglądał na nią i usiadł. Użył swoich dłoni, by poczuć położenie dań, po tym chwycił pałeczki i zaczął jeść.

Patrząc na osobę, która czyściła po posiłku, tylko co jej się stało? Jego oczy patrzyły na jej wyraźnie sfrustrowany wyraz twarzy, jakby trzymała urazę do dań, raz na jakiś czas pomrukiwała i gwałtownie je ruszała. Nagle jego oczy się rozszerzyły, zobaczył Bing'er ściskającą klatkę piersiową i wtedy jej delikatne ciało upadło na ziemię niespodziewanie.

"Bing'er!"

Na twarzy Dong Fang Linga ukazała się panika, podszedł do niej i delikatnie poklepał jej policzki, by zobaczyć, czy jest wciąż przytomna. Widząc, że się nie budzi, spanikował bardziej i wybiegł do sypialni, by położyć ją na jej łóżku, gdy nagle pięść ruszyła w jego kierunku.

Dong Fang Ling ledwo tego uniknął, lecz zanim kolejny cios został wypuszczony w jego stronę, uderzył jej punkty akupunktury.

"Dong Fang Ling, puść mnie!" Jak szkoda! Jeszcze kawałek i byłaby w stanie go uderzyć, wpatrywała się w niego.

Oczy Dong Fang Linga zaświeciły zainteresowaniem. Patrzył na unieruchomioną osobę na łóżku, która mogła tylko się w niego wpatrywać. Jeśli spojrzenie mogłoby zabić, to w tej chwili byłby martwy.

"Bing'er, jak się dowiedziałaś?" Jego długie palce frywolnie pogładziły jej miękkie usta. Gdy prawie ugryzła go w palec, odsunął je. Jego dziecinne zachowanie sprawiało, że trudno mu było się powstrzymać, zaśmiał się głośno, dźwięk jego śmiechu ogarnął cały pokój.

Myślał, że będzie w stanie ukryć to przed nią jeszcze przez kilka dni, ale był ciekawy jak do tego doszła.

"Ty rozpustniku! Paskudny drań! Jeśli nie zauważyłabym wilgotnej ziemi na twoich butach ostatniej nocy, wtedy nie uwierzyłabym, że ślepy mężczyzna mógłby śledzić mnie całą drogę do jeziora i podglądać!" Bing'er była tak wściekła, że nie była w stanie dokończyć swoich słów, została strasznie oszukana! Tylko od kiedy mógł znów widzieć? Domyślił się jej tożsamości, dlatego śledził ją poprzedniej nocy? Cały dzień wczoraj nie padało, jeśli ktoś chodził tylko w domu, wtedy jego buty nie powinny być mokre. Jedyną możliwością było to, że śledził ją do terenu jeziora, gdzie gleba jest relatywnie mokra.

Podejrzewała go wcześniej i po wydarzeniu z ostatniej nocy było jeszcze więcej dowodów, więc zdecydowała, by go przetestować. Było tak jak oczekiwała, została zrobiona w głupca.

"Rozumiem." Dong Fang Ling potarł swój podbródek, jego uśmiech się poszerzył. Poprzedniej nocy przez jej dziwne zachowanie, zdecydował się ją śledzić, lecz nie myślał, że poszła nad jezioro, by popływać nago. Chciał ją zostawić, ale obawiał się o jej bezpieczeństwo, więc został i cierpliwie czekał aż skończyła się bawić w wodzie. Wrócił zaraz przed  tym, gdy ona to zrobiła.

"Od kiedy jesteś w stanie znowu widzieć?"

"Od wczoraj."

Nie mogła w to uwierzyć. Jakby z zadowoleniem ujrzał jej oszołomiony wyraz twarzy, jego przystojna twarz ukazała łagodność, a jego duża doń pogładziła jej policzki, myśląc o jej oszołomionej twarzy pod jej maską.

"Naprawdę dziękuję za twoje leki. W prawdzie nie pozbyły się w pełni trucizny, ale wykonały połowę pracy, więc czasem mogłem widzieć rozmazany obraz."

Zadowolony z widoku jej pięknych, szeroko otwartych oczu uśmiechnął się głupawo, nie zabrał ręki z jej twarzy i wciąż ją pieścił.

"Kiedy zacząłeś mnie podejrzewać?" Jej szorstki głos drżał. Po pierwsze nie spodziewała się, że jej przebranie zostanie zdemaskowane, czuła mocny cios w jej dumę.

"Od samego początku. Gdy zrobiłem z ciebie swoją osobistą służącą, już wtedy zauważyłem."

Krzyk frustracji rozbrzmiał w pokoju.

 

← Poprzedni

Następny →

wtorek, 17 stycznia 2023

Forbidden Love - Rozdział 4

 Rozdział 4 - Nocny wypadek, upragniony sen, one są tą samą osobą

Tłumacz: Yarvi
Korekta: Seft-chan


Noc zapadła, a z nią przyszedł chłodny wiatr.

"Bing'er, śpisz?" Na wpół leżąc na swym łóżku, Dong Fang Ling zapytał, jego przystojna twarz nie miała na sobie śladu senności.

Z długiego, drewnianego łóżka nadszedł niejasny jęk. Bing'er zawsze słabo spała, przez ten cichy dźwięk łatwo się przebudziła.

"Jaka godzina?" Dong Fang Ling zignorował jej jęk i zapytał.

"Około Chou Shi (godzina bawołu – 1-3)." Bing'er zmusiła się, by wstać i odpowiedzieć, ziewając.

"Czy to prawda? Tak późno."

Po jego lewej stronie było kolejne drewniane łóżko, przegradzał je ekran ozdobiony ptakami. Na drewnianym łóżku Bing'er zmuszała się do siedzenia, podpierając się jedną ręką, jej głowa, co chwilę opadała, była pół śpiąca.

"Bing'er, jesteś zmęczona?" Nie słysząc jej odpowiedzi, pomyślał. Ta dziewczyna nie zasnęła znów, prawda?

Co za nonseny on mówi?

Będąc półprzytomną, jej emocje były na skraju eksplozji. Chciała spać, lecz nie mogła. Nawet dobrze wychowani ludzie nie byliby w stanie tego tolerować! Podniosła swoje przekrwione oczy, spoglądając na mężczyznę na drugim łóżku. Skrycie zdecydowała, że jeśli on nie może spać, nie będzie się tym przejmować.

Czując jej spojrzenie, jego wąskie wargi przybrały złośliwy uśmieszek. "Towarzysz mi w siedzeniu przy Gu Yue Ting."

Jego wysokie ciało usiadło, wkładając buty. Promień światła kadzidła się zbliżył, jego ruchy zostały powstrzymane przez parę dłoni.

"Młody Mistrzu, jest tak późno. Na zewnątrz jest ciemno jak oko wykol, zaczekajmy do rana." Bing'er wykrzywiła się, by spojrzeć mu w twarz. Była tak senna, teraz nie mogła spać, więc próbowała pójść z nim na kompromis. Dong Fang Ling był troszkę dziwny tej nocy, czuła się niespokojna, on nie robił umyślnie tego trudnego dla niej, prawda?

"Nie zapominaj, jestem ślepy. Dla mnie zawsze jest ciemno, dla mnie nie ma różnicy."

To znaczyło, że on ma zamiar iść, a ona jako jego osobista służąca jest zobowiązana do pójścia z nim.

"Dobrze." Cicho westchnęła, zakładając mu jego buty i jego wyjściowy sweter, nie zapominając wziąć płaszcza. Teraz jest sezon jesienny, nocą jest nieco zimno, lepiej być ostrożnym. Teraz pracowała jako służąca i zarabiała też znacznie lepiej! Na jej twarzy pojawił się uśmiech zadowolenia z siebie.

Ale dlaczego była tak słaba w wiązaniu węzłów? Nie mogła nic poradzić na to, że ziewnęła naprzeciw niego. Jej piękne oczy były bardzo senne, nie będąc w stanie dojrzeć pary sznurowadeł w jej rękach. Przez jej tępy wzrok jej stopy były jakoś zachwiane, a jej niestabilne ciało upadło, w przód w mgnieniu oka...

Bach! Pośród ciszy nocy w Dworze Fioletowego Świtu głośny hałas zakłócił tę cichą noc.

"Ow-" Jęk bólu wyszedł z ust Bing'er, gdy tył jej głowy uderzył o ziemię, z jej głowy promieniował teraz ból.

"Wstaniesz teraz?" Powiew ciepłego oddechu dmuchnął na jej twarz, podążając za złośliwym głosem w jej uszach. Jej czyste, piękne oczy rozszerzyły się w zaskoczeniu. Dzięki bogom z powodu kolizji tylko ona ucierpiała, natychmiastowo wstała i wpatrywała się w Dong Fang Linga, który był na niej.

Podczas tego incydentu, w tamtym momencie, poczuł jak jej dłonie chwytają jego rękawy, lecz szybko puściły, w wyniku czego górne części ich ciał się do siebie zbliżyły.

Z dłonią na jego klatce piersiowej, twarz Bing'er zalał rumieniec.

"Młody Mistrzu... Możesz wstać pierwszy?" Spytała drżącym, nieśmiałym głosem.

Byli bardzo blisko, Dong Fang Ling mógł dokładnie poczuć ciało, na którym był. To było miękkie, delikatne ciało, słodki zapach dochodził od niej. Podążając za dziwnymi gorącymi iskrami, to uczucie szybko dotarło do jego podbrzusza, szybko zszedł z niej. Mrok nocy ukrywał jego spanikowaną, przystojną twarz.

"Zapomnij! Nie musimy nigdzie iść, możesz iść dalej spać. Za chwilę zasnę." Jego ciepły głos stał się gburowaty, jego wysokie ciało znów usiadło na łóżku, a jego oczy się zamknęły.

Bing'er wykrzywiła swoje brwi w zmieszaniu, podniosła płaszcz i patrzyła na niego przez moment. Jej czerwone policzki teraz wyblakły. Ulżyło jej, ale myślała nad jego nagłą zmianą nastroju. Zdmuchnęła świecę i położyła się z powrotem do łóżka.

Przez jasny blask księżyca mogła zobaczyć przez ekran, jak jego wysokie ciało kładzie się do łóżka.

Tej nocy ciała ich obojga wierciły się i przewracały na drugą stronę w ich łóżkach. Oboje myśleli o tym, co się wydarzyło, coś się lekko zmieniło.

Ta dwójka musiała to planować, by przestraszyć innych!

Po tym jak Xiao Qing dostarczyła obiad na Dwór Fioletowego Świtu, stanęła z boku. Od początku gdy Bing'er została osobistą służącą Młodego Mistrza, zawsze dzielili ten sam stół podczas posiłku. Od początku aż do teraz była do tego sceptycznie nastawiona i teraz po tym jak minęło więcej czasu, pomiędzy tą dwójką unosiła się niezwykła atmosfera.

Na przykład teraz Młody Mistrz zatrzymał rękę, która trzymała pałeczki i jego ręka powędrowała w prawo. Bing'er natychmiast położyła miskę zupy w miejsce, gdzie zmierzała jego ręka.

Od początku do końca, ta dwójka nie rozmawiała podczas jedzenia, lecz by Bing'er była w stanie dokładnie wiedzieć, co Młody Mistrz myślał, to było niezwykłe. Xiao Qing podniosła brwi. Pomyślała, że to podejrzane.

Po tym jak ta dwójka skończyła posiłek, Xiao Qing czyściła stół, a Bing'er jej w tym pomagała. Dong Fang Ling nie odzywał się i pod zaciekawionym wzrokiem Xiao Qing, podszedł do Bing'er.

"Dziś nie zjadłaś tak dużo, jak zwykle." Czuł, że jej ruchy są relatywnie wolne, rzadko się podnosiły i nakładały potrawy do jej miski. Czy nie miała apetytu?

"Ach, nie czułam się głodna." Bing'er swobodnie odpowiedziała. Oboje mieli bezsenną noc, lecz on był wciąż tak żywiołowy jak zawsze. Z drugiej strony ona była mentalnie wyczerpana, ledwo była w stanie wstać rano i teraz czuła się słabo i sennie.

Konwersacja pomiędzy tą dwójką wprawiła Xiao Qing w oszołomienie. Wpatrywała się w tę dwójkę z szeroko otwartymi oczyma. Młody Mistrz zadał jej pytanie z troską, a Bing'er nie tylko odpowiedziała bez szacunku, jej ton był jeszcze opieszały.

Czując jej spojrzenie, jego przystojna twarz lekko się zmarszczyła i niezadowolonym głosem powiedział.

"Jeśli skończyłaś sprzątać, możesz wyjść."

"Tak." Xiao Qing z przerażeniem podskoczyła, głupkowato wpatrywała się w oczy Młodego Mistrza, jak na ślepego człowieka był zaskakująco przenikliwy.

Pośpiesznie wzięła drewnianą tacę i natychmiast wyszła.

"Nie spałem dużo poprzedniej nocy. Zaprowadź mnie z powrotem do mojego pokoju, bym mógł przez chwilę wypocząć." Podnosząc laskę leżącą na stole, para dłoni uchwyciła jego drugie ramię i zaprowadziła do pokoju. Siadając na łóżku, pomachał ręką i lekko powiedział.

“Chcę wziąć popołudniową drzemkę. Jeśli jesteś zmęczona weź przerwę, tylko mi nie przeszkadzaj.” Po tym jak skończył mówić, zdjął buty i położył się na łóżku ignorując jej spojrzenie.

Bing'er obserwowała jego ruchy, nie wyglądał na zmęczonego. Podrapała się po głowie, ale była zbyt zmęczona, by go o to spytać. W końcu mogła tylko skorzystać z tej szansy na sen. Obróciła się, by wejść na jej łóżko i położyła głowę na poduszce. Długo nie zajęło jej odpłynięcie w objęcia Morfeusza.

Niedługo pote, wysoka postać usiadła, spojrzała w lewo i się uśmiechnęła. Wziął laskę i korzystając ze swojej pamięci, przeszedł przez wewnętrzny pokój i wyszedł.

Nagły wiatr potargał jego włosy, przez chwilę odgarniał kosmyki włosów z twarzy. Przed sobą usłyszał kroki. Nim mógł zapytać , kto to, ta osoba odpowiedziała.

"Starszy bracie, dlaczego jesteś sam. Gdzie twoja osobista służąca?" Dong Fang Ao wracał z przedsiębiorstwa i po drodze go odwiedził, ale ku jego zaskoczeniu spotkał go samego. Więc bardzo się zdziwił i zapytał.

"Śpi jak kłoda." Wargi Dong Fang Linga się skrzywiły.

Poprzedniej nocy przez to, że nie mógł spać. Chciał odwiedzić Gu Yue Ting, ale nie oczekiwał wypadku, w wyniku którego zderzył sie z wonnym i ciepłym ciałem. Jego ciało wciąż niejasno pamiętało jej miękki krągłości, myśląc o niej wciąż śpiącej w pokoju, jego usta wykrzywiły się w delikatnym uśmiechu.

Po jego słowach Fang Ao zmarszczył brwi, wygląda na to, że plotki są w jakimś stopniu prawdziwe.

"Bracie, chciałbym z tobą porozmawiać."

"Zatem nad Gu Yue Ting." Fang Ling zmarszczył brwi, użył laski, by znaleźć drogę i ruszył przed siebie.

Fang Ao ruszył, by go dogonić, ale także zwracał uwagę na kroki jego brata. Widząc jak Fang Ling w stałym tempie idzie całą drogę do Gu Yue Ting, jego serce było w lekkim szoku, w duchu wpadł w podziw. Starszy brat w znanym mu środowisku, nawet ślepy wciąż mógł iść normalnie. Wydaje się, że martwił się zbyt bardzo.

Kiedy przybyli nad jeziorko, usiedli i Fang Ling przemówił pierwszy.

"Mów, o co chciałeś spytać."

"Ostatnio pewien temat plotek krąży po Domostwie i myślę, że konieczne jest zapytanie cię, Bracie, by je zweryfikować." Fang Ao wpatrywał się w niego, by upewnić się, że nie przegapi żadnej ekspresji na jego twarzy.

"Och, więc je powiedz." Na twarzy Fang Linga nie pojawił się cień zaskoczenia, jego wąskie wargi się uśmiechnęły. Lubił słuchać, co inni mówią.

“Wszystkie służące mówią, że traktujesz swoją osobistą służącą bardzo specjalnie. Nie tylko oboje jecie przy tym samym stole, lecz także jej zachowanie względem ciebie jest bardzo odmienne od zwykłych służek.” Powiedział Fang Ao, jego twarz była skąpana w zaciekawieniu, jego oczy świeciły w oczekiwaniu.

Nagle głęboki i dźwięczny śmiech rozbrzmiał w pawilonie, para czarnych oczu Dong Fang Linga spoglądała dokładnie na niego.

"Widzę, że jesteś bardzo ciekawy tej sprawy. Dlaczego nie zapytasz po prostu, czy ją polubiłem?" W rzeczy samej byli braćmi przez wiele lat, Dong Fang Ling rozumiał, co Dong Fang Ao chciał wiedzieć, lecz jego gotowość do zadania tego pytania to inna sprawa.

"Więc, to zależy także od tego czy zechcesz zaspokoić ciekawość twojego brata." Twarz Dong Fang Ao nie ukazała zaskoczenia szybkim zrozumieniem jego intencji przez brata. Pochylił się bliżej, jego głos już nie ukrywał jego ciekawości.

Dong Fang Ling się uśmiechnął, jego wysokie ciało się podniosło i z pomocą laski zrobił kilka kroków w stronę jeziora. Później odwrócił się bezpośrednio, mierząc się z Dong Fang Ao.

"Tak jak się domyślałeś, ona nie jest zwykłą służącą, w przeciwnym razie nie zbadałbyś jej." Najstrszy brat powiedział z uśmiechem.

*Klask, klask!* Brawa towarzyszyły dumnemu śmiechowi Dong Fang Ao, potrząsnął głową i westchnął.

"Bracie, jesteś dobry w zmienianiu tematu, lecz nie odpowiedziałeś na moje pytanie." Dong Fang Ao odpowiedział, nigdy nie cofał swoich słów.

"Dlaczego pierwszy nie powiesz mi, jak idzie śledztwo?" Dong Fang Ling nie odpowiedział mu.

Dong Fang Ao westchnął, wygląda na to, że jego brat nie chce odpowiedzieć na jego pytanie. Lecz im bardziej nie chce mu tego powiedzieć, tym bardziej jest ciekawy. Ale jest w porządku, wierzył, że znajdzie inną okazję na uzyskanie odpowiedzi.

“Nie wiem, czy używa fałszywego nazwiska, ale w mieście Luoyang nazwisko Luo nie istnieje, więc rozszerzyłem zakres poszukiwań i w końcu coś znalazłem. Nie wiem, czy to jest z nią związane, ale obok rzeki żyje raczej znana rodzina nazywająca się Luo.”

"Kto to jest?"

"Zręczny złodziej, Luo Xuan. Słyszałem, że miał córkę, oboje byli zamieszani w niezliczone, zadziwiające sprawy i są umieszczeni na liście poszukiwanych od wielu lat. Starszy bracie, wiesz, że jeśli ona naprawdę jest jego córką to nie może tutaj zostać."  

Dong Fang Ling nie siedział bezczynnie, gdy coś mogło przynieść szkodę Rodzinie Dong Fang. Dong Fang Ling założył ręce za plecy, obrócił się tyłem do Dong Fang Ao i rozmyślał w ciszy. Czy Luo Bing'er jest córką Luo Xuan, czy nie już się domyślił? Jej ciche kroki nie były wystarczającym dowodem.

Jako głowa Rodziny Dong Fang powinien działać publicznie czy prywatnie? Oddać ją urzędnikom czy wyrzucić ją z domu? Myśląc o tych dwóch wyborach, jego brwi się zmarszczyły, jego serce niezrozumiale nie chciało wyrządzić jej żadnej krzywdy.

"Nie powinieneś działać w tej sprawie, ja powinienem ją rozwiązać." Twarz Dong Fang Ao lekko się zmieniła na słowa brata, wpatrywał się w jego plecy i powiedział.

"Bracie, pamiętam jak raz powiedziałeś, że osoba która cię oślepiła była oszałamiającą kobietą, czy nie tak?"

"Tak." Odpowiedział Dong Fang Ling.

“Następnego dnia po twoim wypadku nowa służąca przyszła do posiadłości i została twoją osobistą służącą, ta służąca jest ładna, lecz nie piękna. I dla ciebie, który zawsze lubił prywatność, by zmienić się tak bardzo po oślepnięciu. Nie wierzę w to i tożsamość tej służącej jest bardzo podejrzana, więc zaryzykuję stwierdzenie, że ta służąca i dziewczyna, która cię oślepiła to ta sama osoba. Co do innego wyglądu słyszałem, że za rzeką istnieje metoda na łatwą zmianę twarzy, w wyniku czego można łatwo zmienić swój wygląd. Starszy Bracie myślisz, że moje założenia są słuszne?” Myślał o tym wiele razy od samego początku, bez zgody brata kontynuował szukanie sprawcy, lecz teraz poczuł wątpliwości. I teraz z wyglądem jego podejrzanej, osobistej służącej, jeśli myślał dobrze jego brat już znał jej tożsamość, lecz nie chciał tego mówić. I najbardziej jest ciekawy powodu, dla którego nie chciał nikomu powiedzieć.

"Dong Fang Ao, znasz powód, dla którego nie pozwoliłem ci podążyć za twoimi młodszymi braćmi, gdy uciekli z domu?" Fang Ling powiedział obojętnym tonem, nie poruszył się ani nie odpowiedział na pytanie brata.

"Wiem, ponieważ powiedziałeś, że mój spryt nie traci w porównaniu z twoim i by zobaczyć, czy moje poczucie odpowiedzialności urośnie." Dong Fang Ao gorzko się uśmiechnął, jego serce było bardzo czyste. Spośród czterech braci tylko on i jego brat mieli talent do interesów, dlatego Strszy Bratrat zmusił go do zostania. Innym powodem było, że nie mógł pozwolić, by cała odpowiedzialność za Dom spoczywała na jego plecach.

"Nie opuściłeś mnie, ale jakoś żałuję trzymania cię tutaj."

Dong Fang Ling lekko westchnął i z tym westchnieniem Fang Ao wiedział, że jego przypuszczenia były prawdziwe.

"Bracie, masz na myśli, że dobrze się domyślałem? Że one są tą samą osobą?" W oczach Fang Ao ukazała się bezwzględność. Jak ta kobieta jest  śmiała. Po pierwsze zraniła jego najbardziej szanowanego brata i później wkradła się do ich domu. Tylko jaki jest jej powód?

"Tak."

Fang Ao szybko ruszył, lecz nim zrobił trzeci krok został zatrzymany.

"Zatrzymaj się, gdzie masz zamiar iść?"

Zatrzymał się, spojrzał na plecy brata i natychmiast powiedział.

"Ta kobieta miała ukryte motywy, nie mogę pozwolić jej zostać. Lecz zanim ją wyrzucę, położę swoje ręce na antidotum nieważna jak!" Nawet jeśli jego brat nie chce jej kłopotać, on nie pozwoli jej zostać.

"Ona nie ma antidotum." W przeciwieństwie do jego zdenerwowania, głos Fang Linga był wciąż niewzruszony.

"Jak to możliwe? Miała truciznę, a nie ma antidotum?" Twarz Fang Ao wyrażała niedowierzenie. Zwykle osoby, które mają truciznę mają także antidotum. By go nie miała, to było nieuzasadnione.

"Zanim przyszła jako służąca, odwiedziła mnie i powiedziała mi osobiście. Zakładam, że ta trucizna nie była wytworzona przez nią, więc nie ma antidotum."

"Bracie! I ty jej wierzysz? Nawet jeśli wiesz, że cię zraniła, zamierzasz pozwolić jej zostać przy tobie, dlaczego?" Nie boi się, że może ona mieć ukryte motywy i na czym opiera swoją wiarę, że jest ona niewinną osobą?

"Tak jak powiedziałem wcześniej, nie miała zamiaru zranić mnie i myślę, że odkryła swój błąd. Z tego powodu zatrudniła się w tym domu. I jej obawy o uleczenie moich oczu są nie mniejsze od naszych." Z jego obserwacji wychodziła z siebie wiele razy, lecz był on pod głębokim wrażeniem jej kontroli nad sobą.

Dong Fang Ao rozmyślał, jego brat względem dziewczyny, która zraniła jego oczy był bardzo opiekuńczy, lecz nim wszystko będzie jasne jak może być pewien?

"Bracie, nawet jeśli wierzysz, że nie ma ona złych intencji, ja wciąż nie wierzę jej."

"Dong Fang Ao, mówiłem, że się tym zajmę, nie przejmuj się tym." Ostrzegł go Dong Fang Ling obojętnym tonem.

"Jeśli będę się wtrącać, co zrobisz, Bracie?" Dong Fang Ao spoglądał na jego plecy. W jego oczach kryła się fascynacja, zapytał, próbując go wybadać.

"Drugi, znasz mój temperament to i wiesz, że nie lubię się powtarzać, więc schowaj ten brzydki uśmiech na twojej twarzy. Nie oczekuj niczego ode mnie, nie dam ci żadnej odpowiedzi." Po innym spojrzeniu na jego plecach Dong Fang Ling łatwo domyślił się jego ukrytych motywów, jego głos był lekko urażony.

Naprawdę starał się nie pozwolić dowiedzieć się mu niczego, ale z jego ostatniej wypowiedzi wiedział wystarczająco. W rzeczy samej wystarczająco, wystarczająco, by domyślił się uczuć jego brata do Luo Bing'er. Dla jego spokojnego brata, by dla kobiety grozić mu - wydaje się, że Starszy Brat lubi Luo Bing'er. Uśmiech na twarzy Dong Fang Ao miał cień smutku. Jeśli jego brat jej wierzy, wtedy on powinien uwierzyć osądowi Brata, że Luo Bing'er nie przyszła tutaj w złej woli, bo inaczej nie pozwoli jej odejść. Światło wypełnione zrozumieniem przeszło przez jego skrzywione oczy.

Dong Fang Ao patrzył na plecy Dong Fang Linga i powiedział nieco słabo.

"Bracie, główny powód mojego przybycia tu jest, by przekazać ci dobre wieści."

"Jakie dobre wieści?"

"Trzeci brat wróci jutro."

Zgodnie z pragnieniem wszystkich, Dong Fang Tang w końcu wraca do Domu Dong Fang.

 

← Poprzedni

poniedziałek, 16 stycznia 2023

Forbidden Love - Rozdział 3

 Rozdział 3 - Po prostu usiądź, słodkości, niewinny żarcik 

Tłumacz: Yarvi
Korekta: Seft-chan

 

Przystojna twarz, oczy z podwójnymi powiekami, kiedy rozmawia z ludźmi zawsze na jego ustach pojawia się słodki uśmiech. Z tak inteligentnym wyglądem, trudno by nie podobał się kobietom. Problemem jest to, że nawet jeśli służka jest piękna, to Młody Mistrz jest teraz ślepy, więc dlaczego ją faworyzuje? I nawet wybrał ją jako jego osobistą służącą! On, który nigdy nie lubił być niepokojony, samotny wilk, nigdy nie lubił, gdy ktoś za nim podążał. Dlaczego teraz się zmienił? Czy jego ślepota go zmieniła? Lecz dlaczego wybrał nową służącą, a nie Xiao Qing, która służyła mu przez lata? Starszy Jiang patrzył podejrzliwie z zewnątrz pokoju na służącą – Bing'er.

"Co? Młody Mistrz chce, byś została jego osobistą służącą?" Xiao Qing była zaskoczona, patrzyła na pakującą się Bing'er.

"Tak." Bing'er była bardzo załamana, ale na szczęście nie miała dużo bagażu, więc nie zajęło jej długo spakowanie się. Podniosła swoje oczy i była zdziwiona zaskoczeniem Xiao Qing.

"Bing'er powinnaś wiedzieć, Młody Mistrz jest strasznym samotnikiem. Jeśli to nie było niezbędne, wtedy nie pozwalał nikomu przy nim zostać. Służyłam Młodemu Mistrzowi przez trzy lata. Poza przynoszeniem wody każdego ranka (do umycia twarzy), sprzątania w pokoju i przynoszenia trzech posiłków każdego dnia nie miałam innych obowiązków. Innymi słowy służenie Młodemu Mistrzowi jest bardzo bezczynne. Lecz teraz Młody Mistrz poprosił cię, byś została jego osobistą służącą. Czy nie brzmi to niezwykle?"

Ponieważ służyła Młodemu Mistrzowi inne służące zazdrościły jej, to była nie tylko bardzo zaszczytna, ale również spokojna pozycja. Lecz teraz gdy usłyszała o nowym przydziale Bing'er, nie mogła uwierzyć własnym uszom.

"Nie wiem dlaczego, najpewniej mam po prostu pecha." Bing'er myślała przez chwilę, ale mogła wpaść jedynie na takie wyjaśnienie. To musi być to, jak inaczej wyjaśnić taki pomysł Dong Fang Linga?

"Więc musisz być ostrożna podczas czekania, pomogę ci." Xiao Qing spoglądała na nią ze współczuciem. Mimo wszystko obie będą teraz usługiwać Młodemu Mistrzowi, ale na szczęście ona nie musi podzielać losu Bing'er i stale podążać za nim. Biorąc to pod uwagę, Bing'er jest bardzo żałosna.

"Bing'er, skończyłaś już? Pośpiesz się, nie pozwól Młodemu Mistrzowi czekać zbyt długo!" Starszy Jiang krzyczał na zewnątrz. Bing'er szybko wzięła bagaż i pod współczującym wzrokiem Xiao Qing wyszła. Po wyjściu z pokoju stanęła w obliczu oceniającego wzroku Starszego Jiang, stała przed nim zmieszana.

"Pośpiesz się." Poganiał ją.

Przechodząc przez wiele krętych korytarzy i obok skalniaka wodnego, usta Starszego wciąż wrzeszczały, a jego brwi były bardzo zmarszczone. Bing'er, która szła tuż za nim słyszała wszystkie jego słowa. Na początku była w depresyjnym nastroju, lecz teraz czuła się troszkę lepiej. Ten Starszy Jiang był bardzo interesujący. Spojrzała w tył na swój poprzedni pokój. W porównaniu do niej Starszy Jiang był bardziej zaniepokojony tą sytuacją.

Nagle Starszy się zatrzymał, obrócił i stanął z nią twarzą w twarz.

"Bing'er, powiedz mi szczerze. Co zrobiłaś, by Młody Mistrz wybrał cię na swoją osobistą służącą?" Ta służąca nie wyglądała, by była w stanie uwieść Młodego Mistrza, ale musiał mieć co do tego pewność albo nie będzie w stanie spać w nocy.

"Starszy Jiang, to... Nie jestem zbyt pewna siebie. Jeśli to możliwe, proszę, możesz nakłonić Młodego Mistrza, by zrezygnował z pomysłu uczynienia mnie jego osobistą służącą." Bing'er zmarszczyła jej małą twarz, dlaczego wszyscy zadają to samo pytanie. I dlaczego jego oczy patrzą tak sceptycznie. To wygląda tak jakby ona uwiodła Dong Fang Linga, diabli wiedzą. Wprawdzie ona jest najbardziej godna pożałowania.

Starszy Jiang patrzył na nią przez chwilę, upewnił się, że nie kłamie i w końcu odpowiedział.

"Ta sprawa została poruszona przez Młodego Mistrza osobiście. Mam tylko trochę do powiedzenia w tej sprawie. Służ mu dobrze. Jeśli coś mu się stanie, nie wybaczę ci.” Ta służąca była naprawdę śmiała, miała odwagę sprzeciwić się rozkazowi Młodego Mistrza, nie znała swojego statusu.

"Tak." Jej usta wygięły się w dół i podążyła dalej za Starszym.

Gdy zbliżyli się do rezydencji i czekali przy głównej sypialni, Starszy zapukał.

"Młody Mistrzu, przyprowadziłem Bing'er."

W pokoju przez chwilę panowała cisza, później można było usłyszeć głos Dong Fang Linga.

"Niech wejdzie."

Starszy Jiang otworzył drzwi, spojrzał na Bing'er, po czym się odwrócił.

Bing'er patrzyła na niego z grymasem, różowe usta lekko opadły i weszła do pokoju. Teraz będzie mieszkać razem z Dong Fang Lingiem. Pomyśleć, że jej pierwszy raz jako służąca skończy się tak, cóż za pech! Następnym razem nigdy nie będzie udawała pokojówki.

"Zanieś swoje bagaże do prawego skrzydła, tymczasowo tam się zatrzymasz. Nigdy mnie nie opuszczaj z wyjątkiem prysznica, zrozumiałaś?" Dong Fang Ling stał przy otwartym oknie, nie poruszył się, mówiąc to.

"Tak." Bardziej, niż zgoda, co innego mogła zrobić? Wywróciła oczami.

Dong Fang Ling wypuścił niskie, niesłyszalne westchnienie. Jego wąskie usta lekko się wykrzywiły, użył swojej laski, by obrócić się w jej kierunku.

Bing'er chciała do niego podejść i mu pomóc, ale patrząc na niego, była pewna, że poradzi sobie sam. Tylko dla pewności zwracała uwagę na jego kroki, patrząc jak samodzielnie, pewnie siada.

Nie mogła opisać uczucia w jej sercu, lecz teraz pragnęła zostać przy nim, by o wszystko zadbać póki jego oczy nie zaczną znów pracować poprawnie. To wszystko, co może dla niego zrobić.

"Dlaczego stoisz, jeśli jesteśmy tu tylko my dwoje, nie musisz zachowywać się zgodnie z wytycznymi służącej. Po prostu usiądź." Pomimo że nie mógł jej zobaczyć, mógł wyczuć jej nieustanne wpatrywanie się w niego.

"Młody Mistrz ma na myśli...?" Jej oczy zaświeciły inteligencją, musi się upewnić, co właśnie usłyszała.

"Możesz mi pomóc równie dobrze, siedząc przy tym samym stole podczas posiłku." Powiedział, uśmiechając się.

"Jesteś poważny?" Bing'er cieszyła się w duchu.

Świetnie, to jest dużo lepsze niż to, czego oczekiwała.

Niczego nie podejrzewała i po prostu pomyślała, że Dong Fang Ling był bardzo dobry jako Pan. Z tym przyzwoleniem bezceremonialnie usiadła naprzeciw niego. Jej ładne oczy spoglądały na pojemniki z wybornym jedzeniem. Nie mogła nic poradzić na ślinę zbierającą sie w jej ustach na ich widok.

"To są wypieki z tego domu? Słyszałam, że wyroby cukiernicze z twojego domu są znane wzdłuż i wszerz, nie wiem, czy jest to prawda."

"Weź, jedz, jeśli chcesz. Nie lubię słodkości."

Jego uśmiech stał się jeszcze szerszy, wydawało się, że usłyszał jak przełknęła ślinę. Mimo że nie mógł widzieć, mógł wyobrazić sobie jej chciwy wzrok.

"Zatem nie będę się wstrzymywała."

Zawsze nieodparcie uwielbiała słodkości. Gdy ostrożnie otwierała pojemniki z jedzeniem, natychmiast wypatrzyła wśród nich różne przepyszne wyroby cukiernicze. Były tam galaretki, mieszane ciastka i wiele innych. Była cała w skowronkach.

"Młody Mistrzu, przyniosła to Panienka Lian?"

Podniosła kawałek ciasta i włożyła go do ust. Ten słodki, lecz nie tłusty smak sprawił, że rogi jej różowiutkich ust się podniosły, nie mogła przestać się uśmiechać.

"Tak."

Dong Fang Ling sięgnął dłońmi po jedzenie na stole. Widząc to, Bing'er niezwłocznie odłożyła kawałek ciasta, nalała herbaty do kubka i włożyła mu do dłoni. Wziął łyk, po czym położył kubek na stole i słuchając odgłosów jedzenia, usłyszał jej westchnienie satysfakcji.

"Smaczne?"

"Mhm." Mruknęła lekkim głosem w odpowiedzi i kontynuowała dogadzanie sobie. Teraz wzięła bryłę galaretki, nadzienie ze słodkiej fasoli było jeszcze zimne. Była bardzo poruszona i poczuła, że zostanie przy nim nie będzie takie złe.

Wydawało się, że nie chce się angażować w czczą rozmowę, więc myślał o tych słodyczach...Naprawdę były tak dobre?

"Nie jedz zbyt dużo, zjemy nasz posiłek później."

Tym razem Bing'er przestała jeść. Jej czyste, piękne oczy wpatrywały się w jego mętne oczy przez długi czas. Nagle straciła apetyt, przykryła pudełko z jedzeniem pokrywką. Patrząc w dół, zadała pytanie, które zawsze ją nurtowało.

"Młody Mistrzu, słyszałam, że twoje oczy zostały uszkodzone przez truciznę. Nienawidzisz osoby, która cię otruła?"

Jego przystojna twarz nie okazywała emocji, zastanawiając się przez długi czas. Tymczasem Bing'er  w oczekiwaniu zaciskała z nerwów pięść. W końcu Fang Ling powoli się uśmiechnął i powiedział.

"W tym czasie, w takiej sytuacji pomyliła się, dlatego zadziałała. Wierzę, że była po prostu nieostrożna, zatem nie winię jej."

"Dlaczego? Dlaczego jej nie nienawidzisz? Spowodowała twoją ślepotę, naprawdę jesteś tak wielkoduszny albo myślisz inaczej?"

Długo skrywane wyrzuty sumienia powiedziała niskim głosem z niepokojem. Powinien jej nienawidzić, to sprawiłoby, że poczułaby się lepiej. Dlaczego jest tak łagodny? To sprawia, że czuje się jeszcze bardziej winna...

Na jej niespodziewane pytanie Dong Fang Ling odpowiedział jak zwykle, jego ciepłym, delikatnym niczym jedwab głosem.

"Nie jestem wielkoduszny, nie ma tutaj, o co trzymać urazę. Po prostu rozumiem, co się stało. To było niezamierzone i jaką korzyść dałoby mi obwinianie jej? Ponadto, co się zdarzyło to się nie odstanie, teraz najważniejsze jest wyleczenie mych oczu."

On nie był wielkoduszny, jak inni o nim myśleli, lecz był zbyt wrażliwy. Co da ślepe oskarżanie kogoś, a nawet zabicie sprawcy.

Ponadto, przez to, co się stało przez jej bezmyślne zachowanie przyszła mu zadośćuczynić, jakby była za to odpowiedzialna, czyż nie tak?

Jego słowa ją zawstydziły, jej serce zostało poruszone. Ten Dong Fang Ling jest w rzeczy samej specjalny!

Przetarła swoje oczy, kiedy na niego patrzyła.

-------------------------------


Chmury, chmury wszędzie.

W pobliżu drzwi do pokoju do nauki można było zauważyć szczupłą postać siedzącą na kamiennych schodach, spoglądającą w górę bezinteresownie.

To nie tak, że ona nie wykonywała swojej pracy, lecz została wypędzona. Dong Fang Ling i Dong Fang Ao byli w bibliotece, rozmawiali o sprawach biznesowych, ponieważ Dong Fang Ao stwierdził, że jest ona szkodą dla oka została wyproszona. I ku jej rozpaczy Dong Fang Ling nie powiedział nic w jej obronie.

Rozmowa biznesowa, nawet jeśli ona nic nie rozumie, samym byciem tam przecież im nie zaszkodzi. Czy jej postać jest aż tak nie do zniesienia?

"Bing'er." Cichy głos przyciągnął jej uwagę, jej leniwe oczy odwróciły się i zobaczyła zieloną postać. Jej dłonie trzymały pudełko ze słodkościami, uśmiechała się i machała do niej.

"Xiao Qing."

Piękne oczy Bing'er rozjaśniły się, obróciła się i popatrzyła na zamknięte drzwi. Szybko wstała i cichutko podeszła do Xiao Qing. Te dwie młode dziewczyny były w podobnym wieku, więc w ciągu jedynie kilku dni zostały przyjaciółkami.

Bing'er chwyciła dłoń Xiao Qing i zabrała ją do pokoju, który Dong Fang Ling jej przydzielił. Wślizgnęła się tam niczym złodziej.

Gdy tylko weszły do pokoju, Xiao Qing otworzyła pudełko na jedzenie i wyjęła z niego pachnące, osmantusowe ciasto.

[Tłumacz Novelki(T/N): [Osmantusowe ciasto], a tutaj [przepis] - jeśli ktoś ma ochotę na takie ciasto.]

 
"Spróbuj tego, to jest moje domowej roboty osmantusowe ciasto."

Bing'er już wygodnie siedziała. Nie mogła nic poradzić, więc wzięła kawałek, jej twarz ukazała uśmiech satysfakcji.

“To jest przepyszne! Xiao Qing, nie powiedziałabym, że masz takie umiejętności! W każdym razie, to nie czas posiłku, dlaczego tu jesteś?” Zwykle Xiao Qing była upoważniona jedynie do czyszczenia posiadłości i przynoszenia posiłków. Co się tyczy przynoszenia rano wody, teraz Bing'er była do tego przydzielona, przez co Xiao Qing nie miała prawie nic do robienia.

"Widziałam drugiego Młodego Mistrza trzymającego stos książek zmierzającego do posiadłości pierwszego Młodego Mistrza. Z doświadczenia wiem, że to może zająć im dość długo, więc zrobiłam te słodkości, by posiedzieć z tobą i porozmawiać, by uwolnić cię od nudy."

Ostatnio Bing'er była na tyle miła, by podzielić się słodkościami z posiadłości. Xiao Qing była poruszona jej działaniami, ponieważ wiedziała, że Bing'er jest uzależniona od słodyczy. Zdecydowała się zrobić ciasto i podzielić się z nią.

"Xiao Qing, jesteś dla mnie za dobra." Bing'er wypiła trochę herbaty, jej dłoń trzymała ciasto i podziękowała Xiao Qing.

"Ach, właśnie Xiao Qing, mam do ciebie pytanie."

W zaledwie kilka sekund skończyła kolejny kawałek ciasta. Nie zajęło im długo, gdy we dwie dokończenie reszty słodko pachnącego osmatusowego ciasta i po połknięciu ostatniego kęsa ciasta, Bing'er pomyślała nad pewnym pytaniem.

"O co chodzi?" Xiao Qing zwyczajnie odpowiedziała, podczas odkładania pustego naczynia do pudełka na jedzenie i starannie wytarła stół z okruszków. 

 "Słyszałam, że mamy czterech Mistrzów, dlaczego widziałam tylko dwóch?"

Była w Domu Dong Fang już kilka dni, to jest normalne sprawdzić stan ich starszego brata, który miał wypadek. Jak na razie odwiedził go tylko drugi brat, dlaczego inni bracie nie przyszli go odwiedzić?

"Ach, tak. Zapomniałam, że nie wiesz. Tak, mamy czterech Mistrzów, pozostali dwaj uciekli i gdzieś się zaszyli, zostawiając drugiego Mistrza, który nie miał wyboru jak zostać i pomagać pierwszemu Mistrzowi zarządzać Prowincją Dong Fang."

Bing'er była zmieszana, jak mogli uciec i ukryć się gdzieś daleko, nie mogła tego zrozumieć.

Patrząc na jej zaintrygowaną twarz, Xiao Qing nie czekała na jej pytanie i po nalaniu sobie kubka herbaty, dodała.

"To zaczęło się od Dong Fang Lao Ye [K/N: ojciec braci Dong Fang], wszyscy czterej Mistrzowie mieli narzeczone wybrane przez Starego Mistrza. Jeśli zanim Młody Mistrz osiągnął wiek 25 lat, narzeczona przyjedzie do Posiadłości Dong Fang z dowodem umowy, wtedy powinni się pobrać zgodnie z umową. Lecz jeśli osiągną wiek 25 lat, umowa małżeństwa zostanie zerwana. To jest powód, dla którego Młodzi Mistrzowie zdecydowali się uciec. Chcieli uciec od małżeństwa." [N/T: Uciekający panowie młodzi :P]

"Masz na myśli, że nie wiedzą, kim są ich narzeczone?" Zdumiała się Bing'er, ten Dong Fang Lao Ye był bezwzględny. Jeśli to byłaby ona, także zdecydowałaby się na ucieczkę.

"Tak. Poza Pierwszym Mistrzem, pozostali trzej Mistrzowie nie wiedzą, ale drugi Mistrz jest najbardziej godny pożałowania! Po tym jak Młodzi Mistrzowie dowiedzieli się, że Stary Mistrz umarł, szybko się spakowali. Co do dwóch starszych mistrzów, Dong Fang Ling nie miał się, czego bać. Lecz jeśli chodziło o drugiego Mistrza, jeśli odważyłby się uciec, Dong Fang Ling nigdy nie pozwoliłby mu wrócić. Więc teraz drugi Młody Mistrz żyje codziennie w strachu, obawiając się, że pewnego dnia ktoś przyjdzie tu z dowodem i zmusi go do małżeństwa."

"To naprawdę tragiczne, ach!" Po wysłuchaniu Xiao Qing, Bing'er mogła tylko współczuć czterem braciom z rodziny Dong Fang.

"Zgadzam się, lecz wkrótce będziesz w stanie zobaczyć trzeciego Młodego Mistrza. Tak szybko jak się znajdzie, będzie w stanie wyleczyć oczy Młodego Mistrza."

Wszyscy w Rezydencji byli podekscytowani, by zobaczyć powrót trzeciego Mistrza.

Bing'er w końcu zrozumiała, dlaczego Fang Yi był tak skwapliwy; dlaczego Dong Fang Ling postąpił tak nieuprzejmie i nie dał Panience Fang jeszcze kilku lat.

"Bing'er, nie ma problemu w spaniu w tym samym pokoju, co Młody Mistrz, prawda?" Xiao Qing zawahała się na moment i zadała długo trzymane pytanie. Dzielić ten sam pokój, pomimo że są mistrzem i sługą. Nie można było nic poradzić na uczucie, że coś tu nie gra.

Bing'er była lekko oszołomiona, lecz nie zareagowała. Patrzyła na cichą, pytającą twarz Xiao Qing. Bing'er zrozumiała, o co jej chodzi. Popatrzyła na nią jej podstępnymi oczyma, nagle jej różowe usta zadrżały, jej piękna twarz sie załamała i wyglądała żałośnie.

"Młody Mistrz, on...."

Jej ramiona drżały, odebrało jej mowę. Jej dłonie zakryły jej usta, lecz naprawdę zbyt ciężko było jej powstrzymać się od śmiechu.

"Nie może być, Młody Mistrz... Co zrobił? Szybko, powiedz to!" Xiao Qing widząc jej głęboko skrzywdzony wygląd, spanikowała. Jej zatroskana twarz namawiała Bing'er do wyjaśnienia, co się stało.

"On, mnie... ...woo."

Teraz Bing'er po prostu położyła się na stole, mówiła z łamiącym się głosem. Razem z jej drżącymi ramionami, jej płaczliwa postać była ciężka do zniesienia. Twarz Xiao Qing zapłonęła, patrząc na biedną Bing'er, nie mogła nic poradzić na to, że pomyślała czy Młody Mistrz się nad nią znęca.

Lecz ten zawsze rygorystyczny, cichy Młody Mistrz mógłby naprawdę zrobić taką rzecz? Ale z drugiej strony, to pierwszy raz, gdy Młody Mistrz wziął osobistą służącą. Czy miał kaprys wziąć Bing'er, by robić takie rzeczy?

"Bing'er, nie musisz być taka smutna, jesteśmy tylko służkami, myśl pozytywnie. Może... Może Młody Mistrz naprawdę cię lubi, może..."

Xiao Qing nie wiedziała jak jej pomóc. Jej głowa kręciła się w kółko, mogła powiedzieć tylko to, co wypadło jej z głowy. Mimo wszystko to nigdy wcześniej nie zdarzyło się w Rezydencji Dong Fang. Jeśli sprawcą był Młody Mistrz, wtedy to wyglądało troszkę dziwnie, patrząc na reakcję Bing'er, to nie mógł być żart.

W końcu Bing'er nie mogła znieść tego dłużej. Nagle wybuchnęła śmiechem, na jej twarzy nie było śladu smutku, jej oryginalnie sztuczne łzy były teraz prawdziwymi łzami od śmiechu.

"Ha! Xiao Qing, jesteś zbyt łatwowierna. Nie ufasz nawet swojemu Mistrzowi, hahahaha!"

Bing'er miała jedną rękę na brzuchu, druga wycierała łzy z jej oczu. Dzięki Xiao Qing znów była tak rozbawiona, od długiego czasu nie była taka.

"Ty...." Xiao Qing patrzyła na nią ze złością, lecz nie wiedziała, co powiedzieć, niepotrzebnie się o nią zamartwiała.

"Ty, nie oczekuj, że jeszcze kiedyś zrobię ci deser!"

Xiao Qing gniewnie podniosła pudełko na jedzenie i zmierzała do wyjścia. Widząc to, Bing'er wstała, by ją gonić. Jeśli nie będzie mogła jeść wypieków Xiao Qing, umrze, nie będąc w stanie zaspokoić swojego apetytu.

"Xiao Qing, ja tylko żartowałam..."

Wtedy dwie postacie wyszły z ukrycia, oboje patrzyli na biegnące dziewczyny.

"Bracie, ta służka, Bing'er, nie jest zwykłą służką." Dong Fang Ao ostatecznie powiedział. Oboje ukrywali się przez chwilę i słyszeli wszystko, co powiedziały te dwie służki.

Z rozmowy mógł wywnioskować, że była ona bystrą i inteligentną osobą. Może, że jej zewnętrzny wygląd nie różnił się od zwykłej służącej, lecz ona nie czuła się jak służąca. Z tego, co usłyszał w czasie ich rozmowy czuł, że była niezwykła.

Jaki jest jej powód przyjścia do Rezydencji Dong Fang? Musi się dowiedzieć.

"Jaki jest jej wygląd?" Dong Fang Ling zwyczajnie zapytał.

Przystojna twarz Dong Fang Ao patrzyła na niego przez chwilę, po czym odpowiedział.

"Delikatna i ładna."

"Czy to prawda? Delikatna i ładna?" Dong Fang Ling nagle się uśmiechnął, śmiał się jakoś dziwacznie.

Dong Fang Ao był zaskoczony, próbował wywnioskować, dlaczego jego brat się tak uśmiecha. Czy może? Czy starszy brat wie już, że ona nie jest normalna? Albo wie już, kim ona jest?

 

← Poprzedni