piątek, 14 lutego 2025

Refusing Your Ex-Husband's Obsession: A Guide - Rozdział 7

Rozdział 7 - Mój jedyny Przewodnik…

 

Tłumacz: Seft-chan 

[T/N: Rozdział z okazji Walentynek, miłego czytania ^^]

 
Ciel był pogrążony w myślach, gdy wszedł do sali z księciem koronnym. Pierwsze miejsce, gdzie spotkał tę kobietę, nie było nigdzie indziej, a na tej ceremonii osiągnięcia pełnoletności.

Od kiedy ta kobieta przybyła do tego cesarstwa przez międzywymiarową wyrwę, było tak, jakby wszystko wskoczyło na swoje miejsce.

W przeszłości robił wszystko, co mówiła ta kobieta. Uważał również, że to wola Boga, aby jej słuchał. Ale nie tylko to.

Wszyscy mieszkańcy Cesarstwa Stern służyli bogu Asterasowi i czcili świątynię.

Następnie przybyła Święta, zwana ukochaną córką takiego boga, a ludzie oczywiście nie mieli innego wyboru, jak tylko ją czcić.

Ale teraz myślał inaczej.

Nie wiedział, dlaczego wrócił — czy była to wola Boga, czy nie. Ale trudno było znieść jego chciwość i niecierpliwość wobec tego, co go czekało.

W tej chwili istniał tylko jeden powód, dla którego musiał szukać Świętej, która była równie nieprzyjemna, jak ją zapamiętał.

Musiał przekroczyć wymiary i wrócić do Korei. W ten sposób mógł ponownie spotkać Seohyun.

Moja żona…

Mój jedyny Przewodnik…

Dopóki będzie mógł spotkać ją żywą raz jeszcze, nie będzie miało dla niego znaczenia, że ​​nigdy nie będzie mógł wrócić do Cesarstwa.

Jego pragnienie było nie do zniesienia. Już samo patrzenie na wszystkich ludzi w tej zatłoczonej sali sprawiało, że czuł się chory i zmęczony, ale przede wszystkim czuł, że nie może prawidłowo oddychać, ponieważ jego gardło było tak wysuszone.

W tej chwili wiedział, że ten objaw się nasilił, ponieważ potrzebował prowadzenia, ale prowadzenie Świętej nie mogło go już zadowolić. Tylko Seohyun, tylko jej…

Była jedyną osobą, która mogła ugasić jego palące pragnienie, jedyną osobą, która mogła stłumić jego narastające moce.

Tym razem nigdy nie pozwoliłby jej zostać samej – bez względu na wszystko. Nawet jeśli pójście tą drogą prowadzi do samozniszczenia.

– Nie wyglądasz najlepiej. Czy Aiden znów sprawił jakieś kłopoty?

Książę koronny Jace był bliskim przyjacielem Ciela odkąd byli dziećmi. Łączyła ich również relacja typu władcy i wasala, ale byli ze sobą bliżej, gdy nie znajdowali się pod czujnym okiem opinii publicznej.

Mimo wszystko Ciel w przeszłości bardzo nienawidził tego mężczyzny. Nie mógł zaprzeczyć, że nieustannie zazdrościł Jace'owi, ponieważ wcześniej to on otrzymywał więcej uwagi od Seoyoon.

Jednak to było w czasie, gdy Ciel nie znał jeszcze prawdziwych intencji Seoyoon. Gdy z opóźnieniem odkrył prawdę, było już za późno.

– Aiden… – Ciel wymamrotał imię swego młodszego brata.

Aiden był człowiekiem słabym i kruchym, a mimo to był wybredny i skłonny do irytacji z byle powodu. Zanim wrócił, Ciel nie przepadał za swoim młodszym bratem.

– Oczywiście, nie chodzi o to, że nie rozumiem, co czujesz, ale… Ojej, twoja cera jest w opłakanym stanie. Wpadnij do mojego pokoju później. Tym razem mam trochę wody święconej ze świątyni w rezerwie. Choć nie jest ona tak skuteczna jak woda święcona, którą piłeś do tej pory.

Woda święcona, o której mówił Jace, była wodą święconą dla Esperów, o którą trudno było się ubiegać w cesarstwie.

Esperzy w cesarstwie niemal wymarli, więc ich ponowne pojawienie się na świecie było błogosławieństwem.

Mimo to nie było Przewodników, którzy mogliby przewodzić Esperom.

W chwili, gdy Esper przejawiał swą moc, a nie miał u boku Przewodnika, jego istnienie nie różniło się niczym od nieustannego chodzenia po rozpalonym piasku.

To tak, jakby Esper utknął na środku pustyni, gdzie piasek powoli ściągał go w dół, podczas gdy on próbował iść naprzód przez resztę swojego życia.

Jakże więc rozkoszna była ulga, jaką zapewnił mu Przewodnik, gdy po raz pierwszy skosztował tej ulgi.

Było tak słodkie, że aż zęby bolały.

Przeciskając się przez tłum i wchodząc w prywatną przestrzeń, Ciel usiadł na sofie, zanim pierwszy zrobił to książę koronny.

Wypił łyk przygotowanej wcześniej wody z lodem.

Bezlitośnie żując lód, przywołał wspomnienia i przypomniał sobie, jaka Seoyoon była w przeszłości.

Jej prowadzenie było niczym innym, jak trucizną.

Pomimo planów zdobycia zaufania tej kobiety, Ciel uparcie myślał o wszelkich sposobach, aby za wszelką cenę uniknąć jej prowadzenia.

Jace usiadł na sofie naprzeciwko niego. Mimo że Ciel w obecności rodziny królewskiej zachowywał się być może w sposób bluźnierczy, Jace pozostał na to obojętny.

– Czy mam teraz poprosić kogoś, żeby przyniósł wodę święconą?

– Wasza Wysokość…

– Dlaczego teraz mnie tak nazywasz? Niemożliwe. Czy naprawdę coś jest nie tak?

Jace spojrzał Cielowi prosto w oczy ze sztywnym wyrazem twarzy.

Podobnie jak Jace, Ciel był Esperem i jedną z niewielu osób, które swobodnie odwiedzały księcia od najmłodszych lat. Jace bardzo cenił Ciela jako bliskiego przyjaciela.

Ale pewnego dnia jego usposobienie nagle się zmieniło. Kiedy Jace po raz pierwszy spotkał odmienionego Ciela, nie był w stanie nawet otworzyć ust w jego obecności.

Oczy Ciela były początkowo bystre, ale gdy się zmienił, jego spojrzenie stało się wyjątkowo okrutne.

Wcześniej Ciel zachowywał się z charakterystyczną dla niego dumą i godnością wysokiego arystokraty.

Ale gdzie się podziało to oblicze?

W tym mężczyźnie pozostała dzika, nieokiełznana atmosfera, która sprawiała, że ​​Jace wzdrygał się na samą myśl o jej obecności.

– Przepraszam za kłopot, ale skorzystam z tej oferty.

– Nie mów mi... Ty. Czy jesteś w niecałkowitym stanie?

Ciel od razu zrozumiał, co Jace miał na myśli.

W tym cesarstwie, w którym nie było żadnych Przewodników, określenie „niecałkowity stan” odnosiło się do niemal całkowitego prawdopodobieństwa wybuchu szaleństwa. Po pierwsze, Esper bez Przewodnika nigdy nie będzie „cały”.

Gdyby Ciel zażądał, aby Seoyoon go teraz poprowadziła, Jace zrozumiałby to lepiej, ale nie mógł zrozumieć, dlaczego Ciel zachowywał się w ten sposób w tej chwili.

Ciel nie miał absolutnie żadnego zamiaru korzystać z przewodnictwa Seoyoon.

W całym Cesarstwie Stern nie było ani jednej osoby, która byłaby w stanie go zadowolić. Dlatego też postanowił napić się wody święconej, wytrwać i czekać na odpowiedni czas.

Wtedy Ciel zdał sobie sprawę, że oznacza to, że budowa jego ciała różniła się od tej sprzed powrotu.

Przed powrotem jego niecałkowity stan nie był tak intensywny, jak teraz. Moc, która w nim szalała, była kiedyś słabsza, niż teraz.

Jego obecna sytuacja była podobna do tej, kiedy otrzymywał prowadzenie od Seohyun w Korei.

Przewodnictwo jego żony było ciche i skromne, ale niezwykle czyste.

Między nimi była tak dobra chemia, że ​​pomyślał, że ona urodziła się dla niego. Dlatego też 99-procentowy wskaźnik dopasowania idealnie podsumował ich związek.

Jednakże otoczenie, w którym się znajdowali, nie sprzyjało rozwojowi ich związku.

– Czy jest aż tak źle?

Przez chwilę Jace był zaniepokojony i zwracał się do Ciela, przypominając sobie, z jak wielkim trudem zmagał się w przeszłości.

W tym momencie rozległ się głos odźwiernego, oznajmiający przybycie świętej do sali. Z ciekawym wyrazem twarzy Jace spojrzał na Ciela.

Ciel obserwował Seoyoon spokojnie przechodzącą wśród uczestników bankietu, którzy rozstąpili się przed nią.

– Ze wszystkich rzeczy, dlaczego mają podobne imiona?

Seohyun i Seoyoon.

Tylko jedna sylaba idealnie pasowała, a jednak dusza, która była w tej kobiecie, była całkowicie przeciwna.

Odstawiając wszystko inne na bok, Ciel nie mógł oderwać wzroku od czarnych włosów i oczu Seoyoon, które tak bardzo przypominały mu Seohyun.

Już samo to doprowadzało go do szaleństwa z tęsknoty. Mając świętą w centrum swojego wzroku, Ciel czuł, jak jego nastrój powoli zapada się w bagno, którego dno było nie wiadomo jak głębokie.

Potem do jego ucha dobiegł cichy szept.

Żaden normalny człowiek nie byłby w stanie usłyszeć tak cichego głosu, nawet kiedy w sali zapanowała cisza. Mimo to, jako esper, głos ten był dla niego krystalicznie czysty.

– …Seoyoon?

Cesarz nie wyjawił jeszcze imienia świętej, więc głos kobiety, która wypowiedziała to imię, uderzył go w uszy i umysł, jakby spadł na niego piorun z nieba.

Jakież to… Podejrzane.

~ * ~


Gwiazda o imieniu Irene była największą i najjaśniejszą gwiazdą. Była to piękna gwiazda, którą można było zobaczyć jedynie w środku lata.

Gwiazda miała zabłysnąć dopiero o północy, więc punktem kulminacyjnym ceremonii osiągnięcia pełnoletniości było ujrzenie gwiazdy Irene i modlitwa.

Z przyjemnością patrzyłam, jak niebo powoli wypełnia się coraz większą liczbą błyszczących gwiazd. Widok był tak wspaniały i rozległy, że nie mogłam go dostrzec całego…

Poza tym być może krajobraz wydawał się piękniejszy, ponieważ nie byłam sam – byłam tu z rodziną.

Trzymając mocno dłoń mamy, podeszłyśmy do krawędzi balkonu. Tutaj było stosunkowo cicho, ponieważ w hali nadal przebywało wiele osób.

– Moja córka wkrótce będzie dorosła.

Mama spojrzała na mnie z wyrazem dumy, kiedy to mówiła. Nawet gdy nie robiłam nic szczególnego, mama zawsze patrzyła na mnie z miłością.

Za każdym razem, gdy to się zdarzało, czułam, że moje serce się przepełnia, a ja sama czuję się niezręcznie. Miałam zwyczaj żuć dolną wargę.

– Nie mogę uwierzyć, że jesteś już dorosła. Nadal jesteś moim dzieckiem…

Gdy tata to mówił, w oczach mamy malowała się wielka czułość. Wtedy mama spojrzała na niego kątem oka.

– Co masz na myśli, mówiąc, że nadal jest twoim dzieckiem? Wyrosła na piękną kobietę. Czy to nie jest niegrzeczne z twojej strony tak nazywać kobietę?

– Hoho, naprawdę?

Następnie brat delikatnie położył mi rękę na plecach i przyciągnął mnie do siebie. Był ode mnie wyższy o głowę, więc musiałam unieść brodę, żeby na niego spojrzeć.

– Ja również potrafię zrozumieć ojca. Nadal jesteś moją młodszą siostrą, ale w mgnieniu oka nadeszła pora na ceremonię osiągnięcia przez ciebie pełnoletniości… Nie czuję się już tak wspaniale, bo czuję się już bardzo staro.

Tata wybuchnął śmiechem, słysząc żart brata, a ja wciąż byłam pomiędzy, podczas gdy mama zaczęła marudzić bratu.

– Powinieneś zacząć myśleć także o swoim małżeństwie. Za każdym razem, gdy próbuję poruszyć ten temat, ty po prostu biegniesz z powrotem do garnizonu! Irena pójdzie za twoim przykładem, więc najpierw powinieneś się ożenić!

Oczywiście, nie myślałam o małżeństwie, ale nie chciałam stać się kolejnym celem nagabywania mamy, więc starałam się wymknąć z tego miejsca.

Jednak brat był szybszy. Zablokował mi drogę ucieczki, wkładając więcej siły w swoją rękę, która była za moimi plecami.

– Haha, mamo, naprawdę–

– Cokolwiek zamierzasz teraz powiedzieć, nie próbuj szukać tych samych wymówek. Tym razem naprawdę zmuszę cię do zaangażowania się.

Mama była wobec brata bardziej stanowcza, niż zwykle, więc kiedy brat słuchał jej słów, opuścił wzrok, a kąciki jego ust lekko się uniosły.

Wyglądał dokładnie tak samo jak dawniej, kiedy ktoś go strofował, gdy wpakował się w kłopoty. Nie mogłam powstrzymać się od wybuchu śmiechu.

Ach, to było prawdziwe szczęście.

Miałam wrażenie, że w końcu zrozumiałam, czym jest szczęście.

 

← Poprzedni

Następny →

 

środa, 5 lutego 2025

Genius Doctor: Black Belly Miss - Rozdział 64

Rozdział 64 - Bankiet (6)

Tłumacz: Seft-chan


Jeśli nawet głowa klanu Qing Yun nie mogła tego wyleczyć, kto jeszcze w tym świecie mógłby to zrobić?

Diagnoza Bai Yun Xian pozwoliła władcy odczuć wielką ulgę, czuł, jakby z jego barków zdjęto ogromny ciężar.

Jun Xian cicho wypowiedział swoje podziękowania, po czym blady opadł z powrotem na krzesło. Ci, którzy obserwowali wszystko uważniej, zauważyli, że jego dłoń, zaciśnięta na kielichu z winem, drżała.

Wygląda na to, że stan Jun Qinga jest naprawdę beznadziejny. Zobacz, nawet ręce Jun Xiana drżą. Rzeczywiście jego ręce drżały, ale nikomu nawet przez myśl nie przyszło, że to nie z żalu, a od powstrzymywania wybuchu śmiechu.

Gdyby nie obecna sytuacja, nie hamowałby się i wykrzyczałby całemu światu, że trucizna w ciele jego syna została już wyleczona przez jego wspaniałą wnuczkę. Nie tylko to, wkrótce jego syn będzie znów chodził! Klan Qing Yun… Był po prostu… Mówiąc najprościej, był po prostu gównem!!!

Jego wnuczka sama była w stanie wyleczyć z truciznę z poradami szanownego mistrza, a którą głowa klanu Qing Yun uznała za beznadziejny przypadek. Ta Bai Yun Xian miała czelność twierdzić, że metody jej mistrza są najlepsze i że jeśli on nie da rady tego wyleczyć, to nikt nie da! Hmph!

Wcześniej gorąco podziwiał klan Qing Yun. Jednak po zobaczeniu na własne oczy, jak jego wnuczka z łatwością osiąga coś, czego ich przywódca nie mógł, stracił do nich cały szacunek i zamiast tego kpił z nich.

Poza Wu Xie pochodzącą z jego rodu, kto jeszcze ośmieli się powiedzieć, że jest najlepszy na świecie?!

Jun Xian rozejrzał się po reakcji tłumu i przysiągł w duchu, że po powrocie jego Pałacu Lin pokaże im wszystkim, gdzie ich miejsce. Nie mógł się doczekać, aż zobaczy ich miny, gdy poznają prawdę!

Na razie zdecydował się grać zdruzgotanego.

Jun Wu Xie podziwiała zdolności aktorskie swojego dziadka i wujka, dała im w myślach maksymalną notę.

Po zakończeniu zadania Bai Yun Xian wróciła, stając u boku Drugiego Księcia. Ten natychmiast spojrzał na nią ciepło i powiedział.

– Yu Xian, napracowałaś się.

Odpowiedziała mu na to słodkim uśmiechem.

– Naprawdę jesteś romantykiem w głębi serca, drogi bracie. Wygląda na to, że twoje uczucia naprawdę są głębokie. – milczący dotychczas Książę Koronny odezwał się nagle, a spojrzenie jego ostrych oczu celowo było skierowane na Mo Xuan Feia.

– Starszy bracie, masz dobre poczucie humoru. – nie wiedział zbytnio, jak się zachować, gdy jego starszy brat nagle zaczął prawić komplementy.

– Cóż, zastanawiam się, czy ta romantyczna wersja ciebie nie jest trochę zbyt nieodpowiedzialna. Wybieranie nowego ponad starym nie jest w stylu naszego królewskiego rodu. Teraz grasz kochasia z panienką Bai, a czy zastanawiałeś się nad uczuciami innych? – powiedział Mo Qian Yuan z drwiną.

Wyraz twarzy Mo Xuan Feia zesztywniał.

Nawet głupi wiedział, co Mo Qian Yuan miał na myśli i wszystkie oczy mimowolnie przeniosły się na Jun Wu Xie, którą ignorowano cały wieczór.

Niesławna panienka niespodziewanie była dziś całkiem cicha. Gdyby nie to, że Książę Korony wspomniał o niej, zapomniano by o jej obecności.

Jun Wu Xie i Mo Xuan Fei mieli się ku sobie, ale po pojawieniu się Bai Yun Xian, Mo Xuan Fei nie spotykał się już tak często z Jun Wu Xie, a nie tak dawno Cesarz zerwał nawet ich zaręczyny.

Gdy zaręczyny zostały zerwane, powstała wrzawa wychodząca poza Królestwo Qi. Wszyscy wyczekiwali problemów, jakie Jun Wu Xie ze sobą przyniesie, jednak zamiast tego zaszyła się gdzieś i zniknęła na tak długi czas. Tak naprawdę to był pierwszy raz, gdy widziano ją po tych wydarzeniach.

Mimo że była teraz jeszcze piękniejsza, miało się wrażenie, że jest też teraz jakaś inna, niż w przeszłości.

Można powiedzieć, że w całym kraju była jedną z największych piękności. Jednak jej zuchwała, wybuchowa, prostacka i arogancka osobowość nie pasowała do pięknej, zewnętrznej powłoki. Dziś siedziała cicho w kącie, zachowując się, jak ktoś zupełnie inny!
 

Genius Doctor: Black Belly Miss - Rozdział 63

Rozdział 63 - Bankiet (5)

Tłumacz: Seft-chan

 

– Jun Qing również przyszedł dzisiaj? Czujesz się lepiej? – Cesarz uśmiechnął się łagodnie do Jun Qinga.

Jun Qing usiadł słabo na wózku inwalidzkim i kiedy próbował mówić, jego oddech stał się chaotyczny i zaczął z trudem łapać oddech.

Twarz Cesarza zmieniła się natychmiast i szybko powiedział.

– Szybko! Królewscy Lekarze, szybko idźcie go sprawdzić!

Na rozkaz Cesarza dwaj Królewscy Lekarze w gotowości szybko podbiegli do Jun Qinga i zajęli się nim.

Podczas całego procesu twarz Jun Qinga była blada, a jego oddech był bardzo słaby.

Jun Wu Xie siedziała cicho, popijając herbatę i patrząc na dwóch lekarzy badających puls jej wujka.

Ten jej wujek nie był zły, dodał całkiem sprytny ruch. Zamiar Cesarza w zaproszeniu Jun Qinga był jasny, jak słońce. Kiedy Cesarz zaczął go badać, Jun Qing natychmiast dał mu taką możliwość.

Sytuacja Jun Qinga nie różniła się od poprzedniego razu, gdy mierzono mu puls. Jego puls był bardzo słaby, a oddech niewyraźny… Jego życie wydawało się takie kruche i w każdej chwili mogło zostać zgaszone.

Po tym, jak obaj Królewscy Lekarze dokładnie go sprawdzili, szeptali między sobą i zwrócili się w stronę Cesarza, mówiąc z poważnym tonem.

– Proszę nam wybaczyć, ale nie możemy tego rozwiązać dla Jego Wysokości. Możemy tylko doradzić Jego Wysokości, aby odpoczywał, jak najwięcej i nie powodował niepotrzebnego obciążenia serca. – byli bardzo subtelni w swojej diagnozie.

Dwóch Królewskich Lekarzy było bezradnych, a po ich diagnozie Jun Qing został już uznany za zmarłego.

Nastrój był ciężki, ponieważ wszyscy ministrowie pokazali wyraz żalu i wyrzutów sumienia; zupełnie inne emocje, niż te, które czuli w środku.

– Idzie przygotować żeń-szeń. – Cesarz rozkazał, wydając długie westchnienie, sprawiając wrażenie bezradnego, światłego władcy. Zwrócił się do Jun Xiana i powiedział. – Jeśli jest coś, czego potrzebujesz, po prostu nie krępuj się i powiedz. Ponieważ dzisiaj jest tu też Bai Yun Xian, może pozwolimy jej również rzucić okiem?

– Ten skromny jest poruszony i bardzo wdzięczny za łaskę Waszej Królewskiej Mości! – Jun Xian wstał z szacunkiem.

Cesarz skinął głową, a Bai Yun Xian, która siedziała obok Mo Xuan Fei wstała ze swojego miejsca i podeszła, by zmierzyć puls Jun Qing.

Jun Wu Xie oparła brodę na dłoni i spojrzała na zbliżającą się Bai Yun Xian, jej oczy błysnęły lodowatym blaskiem.

– Miau.

[Ten stary głupiec jest naprawdę obrzydliwy. Gdyby naprawdę chciał uratować twojego wujka, powinien był poprosić Bai Yun Xian, żeby rzuciła okiem wcześniej. Jaki sens ma proszenie jej, żeby przyszła teraz?] Mały czarny kot zadrwił, wyginając nieszczęśliwie grzbiet. Naturalnie stanął po stronie rodziny Jun Wu Xie i ubolewał nad niesprawiedliwym traktowaniem, jakie otrzymali.

– Nie jest tu po to, by sprawdzić, czy jest w stanie go uratować, ale by sprawdzić, czy naprawdę umiera. – Jun Wu Xie spokojnie oceniła.

Cesarz myślał, że jest taki mądry, ale dla niej był beznadziejnie głupi.

Chcesz użyć Bai Yun Xian do sprawdzenia Jun Qing? Naprawdę zbyt wysoko cenił tę kobietę.

Uczennica klanu Qing Yun? Co z tego? W jej oczach nie byli niczym więcej, niż żartem.

Bai Yun Xian sprawiała wrażenie wyniosłej, gdy zakrywała jego nadgarstek cienką szmatką i delikatnie dotknęła jego nadgarstka, badając puls.

Jun Xian był zdenerwowany, gdy patrzył na Bai Yun Xian.

W końcu nie była zwykłą lekarką, a ze słynnego klanu Qing Yun. Nie był pewien, jak dobre były jej umiejętności, ponieważ sam ich nie widział, ale wiedział, że muszą podjąć to ryzyko.

Jego serce było pełne niepokoju, ale kiedy spojrzał na Jun Wu Xie. Był zaskoczony, że jego wnuczka była zajęta filiżanką w dłoniach i zbyt leniwa, by nawet spojrzeć na Bai Yun Xian.

Dzięki spokojowi Jun Wu Xie, Jun Xian miał trochę spokojniejszy umysł.

Wkrótce potem Bai Yun Xian wyprostowała się z zimnym i powściągliwym wyrazem twarzy.

– Diagnoza Cesarskich Lekarzy nie była błędna. Mój Mistrz starał się jak najlepiej zneutralizować jego truciznę, ale jeśli mój Mistrz nie może nawet usunąć tej trucizny, obawiam się, że nikt nie może. To już cud, że mojemu Mistrzowi udało się stłumić truciznę przez tyle lat. – po wyśpiewaniu pochwały dla swojego mistrza z dumą rozejrzała się po sali.

 

← Poprzedni

Następny →

 

Genius Doctor: Black Belly Miss - Rozdział 62

Rozdział 62 - Bankiet (4)

Tłumacz: Seft-chan

 

W tym momencie kiedy Mo Qian Yuan się przewrócił, wyczuła słaby, kwiatowy zapach, który bardzo dobrze znała. W poprzednim świecie istniał rodzaj kwiatu i ekstrakt z tego kwiatu można było przekształcić w specyfik. Gdyby ktoś zażywał ten narkotyk, jego ubrania miałyby na sobie ten delikatny kwiatowy zapach.

Po zażyciu go sprawia, że ludzie czują się lżejsi i szczęśliwi, odrzucając wszystkie swoje problemy. Jeśli jest przyjmowany przez długi czas, może wpłynąć na zdolności umysłowe. Jeśli osoba jadłaby go przez dłuższy czas, bardzo szybko zamieniłaby się w śmiecia, ponieważ specyfik nie tylko uszkadza nerwy osoby, ale także uszkadza jej organy. Ponadto był bardzo uzależniający i jeśli nie zadziała się na czas, osoba doznawała odczucia, jakby chodziło po niej setki mrówek, a ten skrajny dyskomfort mógł nawet powodować zaburzenia osobowości.

Jun Wu Xie nie sądziła, że taki ohydny specyfik istnieje również na tym świecie, a jeszcze bardziej zaskoczyło ją to, że ten zapach pochodzi od Księcia Koronnego!

Patrząc na jego nieuporządkowany stan, wydaje się, że nie było to po prostu nadmierne picie wina, ale bardziej związane z wydzielanym kwiatowym zapachem.

– Czas przyjmowania przez niego tego środka wydaje się dość długi. – dotknęła podbródka, oceniając sytuację na podstawie jej doświadczenia.

Wygląda na to, że brał go od kilku lat, nie może dłużej tego ciągnąć. Jeśli będzie kontynuował, szacuje, że pozostaną mu dwa lata życia.

Nie miało dla niej znaczenia, czy żył, czy umarł.

Jednak Cesarz może usprawiedliwić jego śmierć i wykorzystać ją, by podnieść status Drugiego Księcia, Mo Xuan Feia.

To było coś, czego nie chciała.

– Ten mężczyzna nie może umrzeć. – zdecydowała natychmiast, gdy zmrużyła oczy z determinacją.

Może to być również świetna okazja, aby pomóc opuszczonemu księciu i być może przyda się on do zmiany obecnego stanu Królestwa Qi.

Cóż, cokolwiek unieszczęśliwi jej wroga, będzie bardziej, niż szczęśliwa, wyciągając pomocną dłoń.

– Dziadku, ojciec ocalił wcześniej życie księciu? – zapytała delikatnie.

– To było dawno temu, twój ojciec właśnie przejął dowództwo nad Jadeitową Armią Lin. W tamtym roku urodził się następca tronu, a królowa była w drodze, aby przywieźć go z wizytą do swojej rodziny. Po drodze spotkali bandytów, na szczęście twój ojciec był w pobliżu i ich uratował. – Jun Xian odpowiedział od niechcenia.

– Występ Mo Qian Yuana był całkiem niezły, jednak w ciągu ostatnich kilku lat wydawało się, że przeszedł zmianę osobowości. Jeśli naprawdę zostanie Królem Qi, być może nasz Pałac Lin nie będzie miał takich trudności. – Jun Xian westchnął.

Jedyny obiecujący następca tronu był teraz zagrożony.

Jun Xian i jego synowie uratowali wcześniej zbyt wielu ludzi, dlatego nie powiedział nic więcej.

Jun Wu Xie zmrużyła oczy, patrząc na Księcia Koronnego.

Ze wspomnień poprzedniej Wu Xie mogła znaleźć tylko trochę plotek na jego temat. Mo Qian Yuan urodził się sześć miesięcy wcześniej niż Mo Xuan Fei, jako najstarszy syn cesarza. Po urodzeniu otrzymał tytuł następcy tronu. Kiedy był młody, zwykli ludzie mówili, że jest utalentowany, skromny, uważny i uprzejmy, wielu wychwalało go. W tamtym czasie Cesarz też go uwielbiał i wszyscy go chwalili.

Wszystko to oczywiście miało miejsce, gdy królowa wciąż była w pobliżu, a jej rodzina była dużą frakcją, która miała dużo władzy. Wtedy nadal władała haremem.

Wraz ze śmiercią królowej cały kraj pogrążył się w żałobie, a Mo Qian Yuan strasznie chorował przez całe trzy miesiące. Po wyzdrowieniu jego temperament przeszedł duże zmiany.

 

← Poprzedni

Następny →

 

Genius Doctor: Black Belly Miss - Rozdział 61

Rozdział 61 - Bankiet (3)

Tłumacz: Seft-chan

 

Młodzieniec siedzący obok Cesarza był przystojny i miał podobne rysy do Mo Xuan Feia, jednak wyglądał na bardziej nieskrępowanego. Kiedy Cesarz z nim rozmawiał, jego czoło było zmarszczone. Ubrany był w srebrny brokat z jedwabiu, jednak na tę okazję był ubrany dość swobodnie w porównaniu do wszystkich jego gości, z wystającą wewnętrzną, śnieżnobiałą szatą. Siedział bezczynnie z kieliszkiem wina w dłoni.

Chociaż uczta jeszcze się nie zaczęła, wypił już sporo. Jego oczy wydawały się być odurzone, ale wciąż było w nich coś ostrego.

Na pierwszy rzut oka Jun Wu Xie czuła, że coś jest nie tak z Księciem Koronnym, ale nic nie powiedziała i dalej cicho siedziała na swoim miejscu.

Po drugiej stronie Cesarza siedział Drugi Książę, Mo Xuan Fei, ze swoją piękną towarzyszką, Bai Yun Xian. Złota para była uśmiechnięta i wesoła, a ich śmiech dodawał świątecznego nastroju.

Patrząc z sali, kontrast między Księciem Koronnym, a Drugim Księciem był widoczny.

Piękny znak przedstawiony przez nadwornych muzykantów zaprosił Cesarza do wzniesienia toastu. Mo Xuan Fei wyprostował się i wygłosił przemówienie gratulacyjne dla swojego brata oraz wyraził wdzięczność za obecność wszystkich i podarunki.

Główny bohater dzisiejszego wieczoru, Książę Koronny Mo Qian Yuan, przez cały czas milczał, siedząc w swoim kącie i popijając wino.

– Qian Yuan, dzisiaj są twoje urodziny. Kiedy dopiero co się urodziłeś, ty i twoja mama byliście w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Na szczęście Jun Gu uratował was oboje! Dzisiaj Lin Wang, Jun Qing i Jun Wu Xie są obecni. Może skorzystasz z okazji i wzniesiesz za nich toast. – Cesarz uśmiechnął się i powiedział do milczącego Mo Qian Yuana.

Mo Qian Yuan zmarszczył brwi głębiej, zastanawiając się przez chwilę, zanim wziął swój kieliszek z winem i wstał, próbując się ustabilizować. Wydawał się być trochę pijany, gdy się zachwiał.

Wielu ministrów potajemnie pokręciło głowami. Ludzie naprawdę nie byli optymistyczni, co do tego przyszłego króla, gdy wewnętrznie go osądzali.

Mo Qian Yuan wyciągnął swój kieliszek.

– Dziękuję Pałacowi Lin za łaskę. – nie czekając na odpowiedź, jednym łykiem opróżnił cały kieliszek wina.

Jego działania były tak zuchwałe i nagłe, że stracił równowagę i runął w stronę stołu.

Jun Xian pomógł Księciu Koronnemu wstać, gdy silny zapach alkoholu zaatakował jego nos. Nie mógł się powstrzymać od cichego westchnienia.

– Przepraszam. – Mo Qian Yuan wyprostował się, zmarszczył brwi i stuknął w swoją głowę z roztargnieniem, mamrocząc jeszcze kilka słów i wrócił na swoje miejsce.

Jun Wu Xie spojrzała na niego, a jej głębokie oczy zabłysły.

– Miau. – z jej rękawów wydobywało się słabe miauczenie.

Przed wejściem na bankiet mały czarny kot schował się w jej obszernych rękawach. Na szczęście był bardzo mały i pozostał niezauważony.

[Pani, ten człowiek ma w sobie coś wstrętnego!]

Mały czarny kot miał niezwykły zmysł węchu i wyczuwając silny zapach alkoholu od Księcia Koronnego, wywęszył wraz z nim coś złego.

– Mhm. – Jun Wu Xie siedziała tam bez ruchu.

Powodem, dla którego ona sama miała bardzo wrażliwy nos, był głównie związek jej duszy z małym czarnym kotem. W jej poprzednim świecie ten czyn był wynikiem radykalnych eksperymentów tej osoby i sprawił, że kilka razy wzmocniła swój zmysł węchu. Chociaż to było nic w porównaniu z tym, co potrafił mały czarny kot, to i tak był o wiele bardziej wrażliwy, niż u zwykłego człowieka.

 

← Poprzedni

Następny →

 

sobota, 25 stycznia 2025

Genius Doctor: Black Belly Miss - Rozdział 60

Rozdział 60 - Bankiet (2)

Tłumacz: Seft-chan 

 

Wielu skala bankietu zaparła dech w piersiach ze zdumienia. Bankiet odbył się w pałacowym skrzydle Księcia Koronnego i każdy mógł zobaczyć, że cesarz naprawdę wysoko cenił urodziny następcy tronu. Główna sala została obficie udekorowana, a sama uczta była czystym luksusem. Jedwabne brokaty z wyrafinowanymi haftami można było zobaczyć wszędzie dokoła, gdy pięknie rzeźbione kieliszki do wina z cennego materiału uświetniały ich obecność. Najlepsze dania przyniesiono wraz z rzadkimi i wyśmienitymi składnikami w pięknych, artystycznych kompozycjach i zaprezentowano je gościom.

[Tł.: Brokat to gruba tkanina z wypukłym wzorem, przetykana złotą lub srebrną nicią, jedwabna lub z dużą zawartością jedwabiu. Obecnie stosowana bardzo rzadko, głównie na kapy, obicia, zasłony lub szaty liturgiczne. Wikipedia.]

Ile złota zostało wydane na sam bankiet?

Jun Wu Xie pchała wózek inwalidzki Jun Qinga; podążali cicho za Jun Xianem, gdy weszli do sali bankietowej. Małe wspomnienie przemknęło przez jej umysł. W przeszłości poprzednia Wu Xie raz uczestniczyła w urodzinach Księcia Koronnego, wtedy poznała Mo Xuan Fei i zakochała się w nim.

– Książę Koronny też nie ma łatwo. – Jun Wu Xie spojrzała na otaczającą ją wspaniałość, kiedy chłodno wyraziła swoje myśli.

Twarze Jun Xian i Jun Qing zesztywniały.

Jun Qing już miał coś powiedzieć, kiedy Jun Xian nagle przerwał mu i powiedział.

– Wu Xie, dlaczego tak uważasz?

– Gdyby Jego Cesarska Mość naprawdę kochał następcę tronu, stworzyłby wizerunek życzliwego władcy, który nie wydaje pieniędzy ludu w taki sposób. Sposób, w jaki to widzę nie ma znaczenia. – Jun Wu Xie odpowiedziała. – Miejsce zamieszkania Księcia Koronnego jest tak luksusowe i tylko na bankiet pokazano taką ekstrawagancję. Czy nie jest to tylko na pokaz, by wszyscy zobaczyli? – stwierdziła wszystko bardzo rzeczowo.

Przed nią ta piękna scena była, jak niewidzialne okowy.

Jun Xian rozszerzył oczy w szoku. Nie sądził, że młoda Wu Xie może przejrzeć sekret.

Jun Xian spojrzał na idących przed nimi służących i szepnął cicho.

– Książę Koronny urodził się z Cesarzowej. Jej własna rodzina była bardzo potężna, co pozwoliło jej zasiąść na tronie. W ciągu zaledwie kilku lat po jej śmierci jej rodzina również stanęła w obliczu nieoczekiwanego nieszczęścia, a ich władza drastycznie spadła.

Jun Wu Xie w końcu zrozumiała. Jedyny powód, dzięki któremu Książę Koronny mógł utrzymać swój tytuł to wsparcie rodziny ze strony jego matki, a nie dlatego, że Cesarz go faworyzował. Na pierwszy rzut oka wraz ze spadkiem poparcia Księcia Koronnego wydawało się, że Cesarz zaczął wykonywać swój ruch.

Delikatnie mówiąc, kłopotliwe położenie Księcia Koronnego było podobne do sytuacji Pałacu Lin.

Bez potężnego wsparcia, Cesarz, który był wcześniej wobec nich bezradny miał swoje własne zamiary.

Jednak jego plany były naprawdę chytre. Nawet mając do czynienia z Księciem Koronnym, przedstawia to tak, jakby bardzo lubił tego swojego syna.

– Więc kogo Jego Cesarska Mość tak naprawdę faworyzuje? – Jun Wu Xie zapytała delikatnie.

– Drugiego Księcia. – Jun Xian odpowiedział zimno.

Jun Wu Xie nagle zdała sobie sprawę, jak wszystko się ułożyło. Nic dziwnego, że Mo Xuan Fei tak uparcie ścigał Bai Yun Xian. Sama jej tożsamość mogłaby podnieść go do objęcia upragnionej pozycji Księcia Koronnego. Jeśli byli zaręczeni, była to świetna okazja, aby zamiast tego uczynić ulubionego syna następcą tronu.

– On ma oczy, ale nie widzi; jaki ignorant. – szydziła.

Chociaż nie znała zbyt dobrze Księcia Koronnego, w oczach Jun Wu Xie osobowość Mo Xuan Fei była zepsuta do szpiku kości.

Nawet kawałek gówna był lepszy, niż Mo Xuan Fei.

Jun Xian się śmiał. Chociaż jego mała księżniczka nie mówiła zbyt wiele, jej usta były naprawdę dość toksyczne.

Gdy wszyscy ministrowie przybyli i usiedli na swoich miejscach, Cesarz odwrócił się w prawo i szepnął coś do przystojnego młodzieńca siedzącego obok niego.

 

← Poprzedni

Następny →

 

wtorek, 3 września 2024

Soul Land - Rozdział 10.3

Rozdział 10.3 - 

Zdolność Pierwszego Pierścienia (3)

Tłumacz: gerasik19999

Korekta: Seft-chan

 

W przypadku duchów i uzyskiwania pierścieni wszystkie zdolności muszą się zmienić, by ewoluować. Różne duchy z podobnymi pierścieniami mogą rozwinąć różne zdolności i wice versa. Nawet jeśli tylko wiek pierścieni się różni, zdolności mogą być całkowicie różne.

W związku z tym nawet, mimo że badania Wielkiego Mistrza były bardzo dogłębne i tak nie był w stanie określić, jaki będzie efekt pozyskania przez Tang Sana pierścienia.

– Mistrzu przez ostatnie kilka dni wykorzystywałem słabsze bestie do eksperymentu. To, co powiedziałeś, miało w sobie ziarno prawdy. Trawa rzeczywiście przejęła część toksycznej natury węża. Jednak musi zajść kontakt, by to dało efekt. Toksyczna natura nie jest zbyt silna, ale na pewno ma obezwładniający efekt. Zdolnością trawy jest wiązanie. W zależności od kontroli mocy związanie przeciwnika można całkowicie go unieruchomić. – powiedział Tang San.

Mówiąc, Tang San użył swojej mocy i uwolnił swojego ducha, by użyć zdolności.

Ponad 10 źdźbeł trawy wyszło z korzenia i owinęło się wokół grubego konara. Trawa opadała, pokrywając obszar jakichś 10m². Na takim obszarze właściwie nie dało się zrobić uniku.

Niemal natychmiast ponad 10 pasm trawy owinęło się wokół wielkiego drzewa.

W oczach mistrza widać było błysk głębokiego zamyślenia.

– Tak jak myślałem, charakterystyka systemu kontroli. Gdybyś miał potężny atak, który można byłoby w to wpleść, charakterystyka twojego ducha stałaby się jeszcze wyraźniejsza. Ci, których nazwany duchowymi mistrzami kontroli właśnie na tym się opierają, kontrolują działania przeciwnika, ich zdolność unieruchamiania pomaga właśnie w tym. Dodawany jest jeszcze efekt paraliżu, którego używa się, jeśli twój przeciwnik ma o dwa lub więcej pierścieni więcej od ciebie. W przeciwnym razie nie będzie w stanie się uwolnić. Mały Sanie, udało nam się.

Gdy mówił o duchach, mistrz wcale nie przypominał chorej osoby, jego oczy błyszczały wigorem i ton był bardzo podekscytowany.

Największą charakterystyką trawy była jej pełna niespodzianek natura. Z testów Tang Sana wynikało, że na dystansie 50 m może kontrolować trawę i atakować praktycznie z każdego miejsca. Ciężko się przed czymś takim obronić, zwłaszcza w lesie, gdzie dzięki roślinom, trawa miała więcej możliwości ataku z zaskoczenia.

Tang San ugotował rosół, po czym pokroił w niego gotowane mięso i nakarmił mistrza.

Gdy miał coś w żołądku, tempo dochodzenia do siebie mistrza znacznie przyspieszyło. Musieli przygotować się na opuszczenie lasu. Wszystko, dlatego, że z jedzenia i wody, którą przynieśli ze sobą, prawie nic już nie zostało.

Było tak nawet, mimo że Tang San oszczędzał na tyle, o ile mógł.

Mistrz nie odzyskał na tyle sił, by się przemieszczać, dlatego Tan San wyniósł go na plecach z lasu. Przez ich różnicę we wzroście i to, że różnica w sylwetkach była zbyt duża, nogi mistrza powłóczyły po ziemi. Polegając na swojej niezwykłej sile i wewnętrznej mocy oraz na wskazówkach mistrza, Tang San krok po kroku wyniósł mistrza z lasu. Następnie wzięli powóz, wracając do Akademii Nuoding.

Od początku do końca nieważne czy w trakcie tego gdy Tang San opiekował się nim w lesie, czy podczas gdy wynosił go, Mistrz nie wypowiedział słowa podziękowań. Jednak sposób, w jaki patrzył na Tang Sana nie pokazywał już tylko spojrzenia na ucznia, którego mógł wykorzystać do spełnienia własnych nikłych nadziei. Było to bardziej coś, co powinno być widoczne w oczach Tang Hao.

Nauczyciel teraz, ojciec na zawsze. Te słowa wbiły się jeszcze głębiej w serce Wielkiego Mistrza.

Dzięki kilku dniom rekonwalescencji i dokładnej opiece Tang Sana, gdy wrócili do Akademii, mistrz mógł już z trudnościami chodzić wsparty na ramieniu Tang Sana. Jednak zdaniem Tang Sana tym razem wyjście z zakażonej rany spowodowało u mistrza duży uszczerbek na zdrowiu. Aby całkowicie dojść do siebie, musi nie chodzić jeszcze przynajmniej przez miesiąc.

Mistrz był tylko honorowym gościem w akademii z powiązaniami z dyrektorem, ale bez pokrewieństwa. W najbliższej przyszłości Tang San będzie musiał dbać o swojego nauczyciela, wiedział o tym bardzo dobrze już od jakiegoś czasu. Nawet w drodze każdego dnia układał konkretne plany co do tego, jak powinien zajmować się swoim nauczycielem.

Teraz z samego rana uczniowie zaczynali zajęcia i w Akademii wszystko wyglądało bardzo spokojnie. Tang San wspierając mistrza, wrócił do pokoju, pozwalając mu spocząć na łóżku.

– Wreszcie jesteśmy, nauczycielu. Proszę, odpocznij odpowiednio. Tym razem musisz odpowiednio wydobrzeć, upewnij się, że nie przesadzisz. Jeśli masz coś do zrobienia, możesz natychmiast przekazać to mnie.

Mistrz cicho skinął głową.

– W tej książce są zapiski z moich badań nad rozwijaniem duchowej mocy. Mimo że moc rozwija się przez medytację poprzez cyrkulację, istnieje do tego wiele różnych technik. Jaka metoda jest najlepsza? Jaki rodzaj ducha, w jakich warunkach rozwija się najlepiej. Wszystko tam zapisano. W czasie gdy nie mogę osobiście cię uczyć, nie możesz sobie odpuszczać.

– Tak.

Tang San skinął głową z szacunkiem. Mimo że jeszcze nie otworzył księgi i nie czytał, w jego sercu czuł trudny do opisania szok.

Jeśli chodzi o ostatni przeskok, on w kwestii duchów już co nieco wiedział. Wedle jego rozumowania moc duchowa była typem wewnętrznej siły. Większość metod kultywacji to poruszanie nią bez większego wzoru. 

 

← Poprzedni

Następny →